Jerzy Walczyk: Jaki był 2018 rok dla łódzkiej piłki nożnej?

Adam Kaźmierczak: Podsumowując jednym zdaniem, można powiedzieć, że trwa nieustające pasmo sukcesów. Celem nowego zarządu związku było odbudowanie piłki w regionie. Przypomnę, że dwa lata temu sytuacja była trudna, by nie powiedzieć tragiczna. W minionym roku łódzka piłka zrobiła maksimum co mogła, czyli były dwa awanse. ŁKS występuje w pierwszej lidze, a Widzew w drugiej. Sytuację nieco zaciemnia końcówka rozgrywek, która nie była najlepsza.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej