Przypominamy, że pierwszy przetarg na dobudowanie trzech brakujących trybun został unieważniony, bo oferty znacznie przewyższały kwotę przygotowaną przez miasto na inwestycję, czyli 95 mln zł. Najniższą ofertę – 139,9 mln zł – złożyła firma MZUM.pl z Dąbrowy Górniczej, Mir-Bud Skierniewice chciał 143 mln, a Aldesa z Warszawy aż 194 mln.

Dlatego w Zarządzie Inwestycji Miejskich zapadła decyzja o powtórzeniu przetargu. – Pracujemy nad nowym bardzo intensywnie – mówiła niedawno Agnieszka Kowalewska-Wójcik, dyrektorka ZIM. Urzędnicy przyznali, że dopiero po pierwszym przetargu dowiedzieli się, gdzie tkwiły główne bolączki wykonawców i gdzie można zrobić korekty. Postanowili też pójść dalej i ogłosili tzw. dialog techniczny, do którego zaproszono kilka firm budowlanych. Celem było znalezienie oszczędności.

- Albo się buduje biurowiec, albo stadion. Nie da się tego pierwszego postawić w cenach drugiego, stąd tak wysokie wyceny - usłyszeliśmy w jednej z firm biorących udział w konsultacjach.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej