Władze Łodzi przeznaczą w pierwszym półroczu 2019 roku ponad 5 mln zł na wsparcie udziału drużyn ligowych. Wcześniej były to pieniądze na promocję, ale taki sposób zakwestionowała NIK, dlatego teraz nazywa się to wsparciem klubów ligowych.

Miasto zdecydowało też, że pomoc dla klubów będzie uzależniona od ich budżetów, żeby uniknąć sytuacji, że dla jednej drużyny 200 tys. do 10 proc. wydatków, a dla innej – 80 proc. W ubiegłym roku dotacja nie mogła przekraczać 60 proc., w tym 50 proc., zaś docelowo ma być jeszcze o dziesięć procent niższa. Odpowiadający za sport wiceprezydent Tomasz Trela tłumaczył stopniowe obniżanie progu tym, żeby kluby mogły się przygotować. Dlatego na razie kwoty są nieoficjalne, bo nie wszystkie łódzkie zespoły spełniają to kryterium.

Najwięcej dla siatkarek

Ponadto regulamin premiuje uzyskane przez kluby wyniki w poprzednim roku. Według naszych informacji na największe dotacje mogą liczyć siatkarki ŁKS Commercecon i Grot Budowlanych. Obie Dowiedzieliśmy się, że oba kluby, które należą do najsilniejszych w Polsce (w ubiegłym roku stanęły na podium ligi i zagrały w finale Pucharu Polski), mogą liczyć na 700 tys. zł. Chyba że nie zdołają udokumentować, że wydają rocznie nieco ok. 4 mln zł. Dlaczego aż tyle? Bowiem trzeba wziąć pod uwagę oba półrocza, a do pomocy zalicza się dotacja na wynajęcie hal.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej