Od soboty ełkaesiacy przebywają w Side. W ciągu 12-dniowego pobytu będą trenować dwa razy dziennie. Tomasz Salski, prezes ŁKS, przed wylotem zespołu stwierdził, że kadra na drugą część rozgrywek jest już kompletna. – Musimy liczyć się z kontuzjami, a do tego niektórzy zawodnicy są zagrożeni kartkami, ale dla nas zimowe okienko transferowe jest już zamknięte – argumentuje prezes.

Pogoda sprzyja ŁKS

Według Bartosza Króla, rzecznika prasowego klubu z al. Unii, w Side pogoda sprzyja łodzianom. – W poniedziałek i we wtorek było dość ciepło, wbrew wcześniejszym prognozom nie padał deszcz, dlatego zajęcia odbyły się bez przeszkód. Zgodnie z planem była siłownia i boisko – informuje. – Mamy bardzo dobry ośrodek, w którym trenujemy i będziemy też rozgrywać sparingi.

Do tej pory jedyną rzeczą, która może martwić trenera Moskala, to kontuzje Artura Bogusza i Mateusza Gamrota. Pierwszy w czasie sparingu z Polonią Środa Wielkopolska nabawił się bolesnego urazu stopy, przez co ma problem nawet z założeniem buta. Z kolei Gamrot narzeka na mięsień przywodziciela. Dlatego obaj na razie trenują tylko indywidualnie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej