Od soboty piłkarze ŁKS przebywają w Turcji na zgrupowaniu, a w środę rozegrali w Side pierwszy z trzech zaplanowanych sparingów. Rywalem był FK Armawir, który zajmuje 17. miejsce w I lidze, a jesienią zanotował sześć zwycięstw, siedem remisów i doznał 11 porażek. W środę przed południem drużyna z rosyjskiego Kubania pokonała Bytovię Bytów 2:1.

W porównaniu do polskich sparingów trener ŁKS Kazimierz Moskal zmienił nieco wyjściowy skład. Mecz zaczął się jednak źle, bo od przewagi rywali. W 17. min łodzianie stracili gola z rzutu karnego, podyktowanego za faul Jana Grzesika.

Później mecz był bardziej wyrównany. Obie drużyny wprawdzie starały się zagrażać bramce rywala, ale było więcej walki w środku boiska niż w polu karnym. Patryk Bryła i Wojciech Łuczak mieli szansę na wyrównanie jeszcze w pierwszej połowie, ale po uderzeniu tego drugiego w 35. min dobrą interwencją popisał się rosyjski bramkarz, piłkę z trudem nad poprzeczką przeniósł bramkarz. Wyrównanie padło na początku drugiej połowy. Łuczak został sfaulowany przez Siergieja Miroszniczenkę, który przed przerwą wykorzystał jedenastkę, a jego wyczyn powtórzył Maksymilian Rozwandowicz, ustalając wynik meczu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej