Jeśli ktoś liczył, że szósty zimowy mecz ŁKS rozpocznie w składzie zbliżonym do optymalnego, musiał się rozczarować. Kazimierz Moskal wciąż bowiem eksperymentuje. Przeciwko Szachtiorowi Karaganda na boisko wyszli piłkarze, którzy są dalej od podstawowej jedenastki. Najlepsi zagrali dopiero po przerwie...

Trwardo i skutecznie

Rywal to ósmy zespół poprzedniego sezonu w kazachskiej ekstraklasie. Łodzianie osiągnęli przewagę, jednak dobrej postawy nie udokumentowali golami. Szkoleniowiec był jednak zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Po zmianach w przerwie przewaga ŁKS była jeszcze wyraźniejsza. Bardzo dobrze grał Sekulski, regularnie trafiający w sparingach. Tym razem podwyższył wynik na 2:0 po zagraniu Oskara Koprowskiego. Wcześniej prowadzenie dał łódzkiej drużynie Wojciech Łuczak, dla którego był to drugi gol w okresie przygotowawczym.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej