Prezes Tomasz Salski po podpisaniu kontraktu z Łukaszem Sekulskim zapewniał, że pozyskany z SKA Chabarowsk napastnik da drużynie nową jakość, a jego gra będzie cieszyć kibiców. Już po okresie przygotowawczym widać, że transfer powinien być udany, bo Sekulski szybko stał się liderem drużyny, imponując skutecznością w meczach kontrolnych.

Jerzy Walczyk: Strzelił pan siedem goli w zimowych sparingach, co jest dobrym prognostykiem przed startem rundy rewanżowej?

Łukasz Sekulski: Dla mnie to teraz nie ma żadnego znaczenia, bo przyszedłem do ŁKS, aby pomóc drużynie w wywalczeniu awansu do ekstraklasy. Wprawdzie dobra skuteczność może cieszyć, ale nie zapominajmy, że były to tylko sparingi. Do tych statystyk podchodzę więc z chłodną głową.

Na tym etapie przygotowań dla mnie było ważne, żeby nie przytrafiła mi się żadna kontuzja.

Szybko zaaklimatyzował się pan w łódzkiej drużynie?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej