ŁKS pewnie zmierza do ekstraklasy, bezlitośnie punktując kolejnych przeciwników. Nie dość, że gra skutecznie, to jeszcze efektownie, strzelając gole i po pięknych akcjach, i po widowiskowych uderzeniach. Najważniejsze, że widać to w tabeli, bo choć do Rakowa traci dziewięć punktów, to trzecią Stal Mielec wyprzedza już siedmioma.

Kibice chcą normalnego stadionu

Jeśli nie dojdzie do kataklizmu, za kilka miesięcy na stadion przy al. Unii będą przyjeżdżać rywale w ekstraklasy. Wykorzystują to zresztą – i słusznie – kibice, którzy starają się wywrzeć presję na władzach Łodzi, by szybko podjęły decyzję o rozbudowie stadionu. Najlepszym argumentem jest frekwencja: w piątek po południu w sprzedaży zostały już ostatnie bilety na niedzielne spotkanie. Być może decyzja o dołożeniu przez miasto 20 mln zł (taka jest różnica między ofertą Mirbudu a pieniędzmi zabezpieczonymi w budżecie) zapadnie podczas posiedzenia komitetu sterującego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej