Ełkaesiacy mają siedem punktów przewagi nad Sandecją Nowy Sącz i Stalą Mielec. – ŁKS jest już w zasadzie drużyną ekstraklasową. Przy takich kibicach, z taką formą sportową myślę, że nic już łodzianom nie przeszkodzi w awansie – twierdził Ryszard Tarasiewicz, trener GKS Tychy po niedawnym meczu z łodzianami. Jego zdaniem przy sprzyjających wynikach na innych stadionach już w kwietniu drużyna z al. Unii powinna zapewnić sobie ekstraklasę.

Umowa przed meczem

Aby tak się stało ŁKS, trzeba pokonać Sandecję, z którą jesienią bezbramkowo zremisował. Łodzianie mogli nawet wygrać w Nowym Sączu, ale nie wykorzystali rzutu karnego.

Dla nas to bardzo ważny mecz, bo Sandecja jest tuż za nami w tabeli, dlatego zrobimy wszystko, aby wygrać – zapowiada trener Kazimierz Moskal, który w czwartek przedłużył kontrakt z ŁKS do czerwca 2022 roku.

Poprzedni kończył mu się za rok, ale doskonałe wyniki sprawiły, że już teraz szefowie klubu usiedli do rozmów ze szkoleniowcem. Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku nową czteroletnią umowę podpisał Krzysztof Przytuła, dyrektor sportowy ŁKS.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej