65 lat temu najlepszy w Polsce był żeński zespół AZS AWF Warszawa, a srebro zdobyła Legia. Od tego czasu nie zdarzyło się, żeby dwa najwyższe miejsca zajęły zespoły z jednego miasta. Owszem zdarzyło się, że kluby z jednego miasta stały na podium: w 1976 roku mistrzem został ChKS Łódź, a trzeci był łódzki Start. To wyliczenie pokazuje, z jak wielkim wydarzeniem mamy do czynienia w polskiej siatkówce, bo w wielkim finale zagrają ŁKS Commercecon i Grot Budowlani.

Na razie remis

Dla obu drużyn gra o najwyższą stawkę nie jest nowością, bo Budowlane grały o złoto dwa sezony temu, a ełkaesianki przed rokiem. Za każdym razem lepszy był Chemik Police. Mimo to łodzianki nie były faworytkami, ponieważ wyżej stawiano obrońcę tytułu i Developres Rzeszów. Dlatego łódzki finał jest mimo wszystko sporą niespodzianką, co nie znaczy, że jest niezasłużony. Grot Budowlani w półfinale oddali zespołowi z Polic jednego seta, zaś ŁKS Commercecon pokonał rzeszowianki 3:2 i 3:0.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej