Do meczu z Wigrami ŁKS przystępował z siedmioma tegorocznymi zwycięstwami i jedną przegraną. Trener Kazimierz Moskal nietypowo dla siebie zdecydował się na cztery aż zmiany w porównaniu z poprzednim meczem. Jedna była wymuszona, gdyż Lukas Bielak musiał pauzować z powodu żółtych kartek. W jedenastce zastąpił go Wojciech Łuczak, a kolejne trzy roszady miały wzmocnić drużynę. Na środek obrony wrócił Maksymilian Rozwandowicz, w pomocy Maciej Wolski zastąpił Patryka Bryłę, a napastnikiem był Rafał Kujawa.

Początek spotkania należał do łodzian, a szczególnie aktywny był Łuczak, który w 9. minucie zdecydował się na uderzenie z dystansu, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką. Po chwili zagrał do Kujawy, ale ubiegł go bramkarz. W 20. min Łuczak znów zagroził bramce gospodarzy, lecz skutek był ten sam.

Ełkaesiacy mieli też kłopoty. Najpierw odważnie uderzył Kamil Sabiłło, a po chwili piłkarze Wigier domagali się rzutu karnego. Sędzia nakazał jednak grać dalej, a odpowiedź łodzian była błyskawiczna, lecz Kujawie zabrakło precyzji. Wcześniej został ukarany żółtą kartką, która eliminuje go z sobotniego meczu z Rakowem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej