Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Tydzień temu, po wyjazdowej wygranej z GKS Jastrzębie (2:0), ŁKS zapewnił sobie awans do ekstraklasy. W klubie twierdzą jednak, że nie zamierzają już cieszyć się tylko z promocji, a chcą powalczyć o dublet, czyli zakończyć rozgrywki ligowe na pierwszym miejscu w tabeli.

Trener Kazimierz Moskal po wygranej w Jastrzębiu stwierdził, że w dwóch ostatnich spotkaniach będzie mu zależało, by drużyna pokazała na finiszu ekstraklasowy poziom. Doścignięcie Rakowa Częstochowa będzie jednak bardzo trudne, bo przy komplecie zwycięstw ŁKS musiałby zdobyć w dwóch meczach najwyżej dwa punkty. A gra z Sandecją Nowy Sącz i w ostatniej kolejce z Wigrami Suwałki. Rywalami łodzian będą Chojniczanka i Odra Opole – jednak z tych drużyn teoretycznie może jeszcze spaść, pod warunkiem że przegrają dwukrotnie, a Bytovia zdobędzie komplet punktów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej