Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

ŁKS zakończy sezon meczem z Odrą w Opolu. Kazimierz Moskal ma jednak spory problemy, bo drużyna nie ma gdzie trenować. Powodem są rozpoczynające się 23 maja mistrzostwa świata do lat 20. Główną areną turnieju będzie stadion Widzewa, a obiekty przy al. Unii i ul. Minerskiej będą bazami treningowymi. To oznacza, że ełkaesiacy mnie mogą z nich korzystać. – We wtorek ćwiczyliśmy na boisku szkolnym w Rąbieniu – informuje Dariusz Lis, dyrektor ŁKS.

Jest szansa, że uda się przeprowadzić jedne zajęcia przy ul. Minerskiej. Jeśli tak się nie stanie, będziemy ćwiczyć na siłowni.

Plany łodzian pokrzyżować mogą działacze FIFA, który odpowiadają za organizacje łódzkiej części mistrzostw. W MAKiS podkreślają, że światowa federacja bardzo rygorystycznie podchodzi do przepisów. M.in. jest zakaz wpuszczania kogokolwiek na boiska, ze stadionu muszą zniknąć banery reklamowe, trzeba nawet zakleić szyby w kilku pomieszczeniach. W pogotowiu ma być ośmiu greenkiperów, czyli specjalistów od trawy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej