Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Największym problemem Widzewa w rundzie wiosennej była skuteczność. W 14 kolejkach drużyna strzeliła tylko 14 goli, z czego trzy najgorszemu w tym czasie Ruchowi Chorzów. Dla porównania najlepsze w tej klasyfikacji Olimpia Grudziądz i Pogoń Siedlce miały po 26 trafień, a gorsze były jedynie Ruch, Resovia i Górnik Łęczna.

Najskuteczniejszy w drużynie był skrzydłowy Mateusz Michalski, ale trzy z dziesięciu trafień były efektem rzutów karnych. W sumie w całym sezonie wszyscy napastnicy Widzewa 13-krotnie pokonywali bramkarza, a statystykę w końcówce poprawił Rafał Wolsztyński, zdobywca czterech bramek.

Dlatego pierwszym celem transferowym było pozyskanie skutecznego zawodnika. Jak się dowiedzieliśmy, widzewiakiem ma zostać Przemysław Kita z Olimpii Grudziądz (11 goli). To 25-letni wychowanek Włókniarza Pabianice, który grał też w ŁKS, Cracovii, Zniczu Pruszków i Warcie Poznań. W zakończonych rozgrywkach mocno dał się we znaki Widzewowi, strzelając zwycięską bramkę jesienią i wywalczając karnego w rewanżu, który zdecydował o porażce łódzkiej drużyny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej