Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Po dokończeniu w piątek walnego zebrania RTS Widzew pojawiły się informacje, że z pracy może zrezygnować Masłowski. Przypomnijmy, że został on formalnie zatrudniony 1 maja, ale już od stycznia działał w klubie, pomagając przy transferach m.in. Daniela Tanżyny, Rafała Wolsztyńskiego, Kohei Kato czy Łukasza Turzynieckiego. To on wybrał Jacka Paszulewicza na następcę zwolnionego Radosława Mroczkowskiego.

Rozterki dyrektora

Po niepowodzeniu, jakim był brak awansu, myślał o swojej przyszłości. – Nie zakładałem takiego scenariusza. Moja umowa obowiązywała na pierwszą ligę, taki był plan. Po krótkim, ale głębokim zastanowieniu uznałem, że odejście byłoby nie na miejscu. Nie obiecam, że awansujemy, ale będę ciężko pracował, by tak się stało – mówił po zakończeniu sezonu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej