Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Jeszcze porządnie nie wzięła się do pracy, a już przeszła do historii klubu. Martyna Pajączek to pierwszy prezes kobieta w historii łódzkiego klubu. Co prawda w 2012 roku p.o. prezesa była Monika Miłkowska-Bruczko, ale faktycznie nie kierowała Widzewem. Na trzy miesiące powołała ją rada nadzorcza spółki, po to, by jako biegły rewident naprawiła finanse zmierzającego ku upadkowi klubu.

Przechodzenie do historii to jednak dla Pajączek żadna nowość. Przez siedem lat była prezesem Miedzi Legnica, z którą m.in. awansowała do Ekstraklasy. Była też pierwszą kobietą, która weszła do zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Na dokładkę została jeszcze szefową Pierwszej Ligi Piłkarskiej. – Ja i osiemnastu mężczyzn, prezesów klubów, którzy na co dzień w nich rządzą – uśmiecha się, ale zapewnia, że świetnie sobie radzi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej