Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Po nieudanym poprzednim sezonie z Widzewem pożegnało się aż 16 piłkarzy. Ich losy dają odpowiedź na pytanie, co było główną przyczyną braku awansu?

– Już wcześniej zastanawiające było, że żaden z naszych zawodników nie miał ofert z ekstraklasy – mówił Radosław Mroczkowski, były trener Widzewa. Wyżej poszli Dario Kristo i Mateusz Michalski. Chorwat, który odchodzić nie chciał, ale nie należał do ulubieńców tzw. pionu sportowego, rozegrał trzy pełne mecze w GKS Tychy, strzelając jednego gola.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej