Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Dwa poprzednie mecze – z Lechem Poznań i Piastem Gliwice – ŁKS przegrał pechowo, nie będąc drużyną gorszą. W piątek został jednak rozbity przez Wisłę Kraków 4:0. Jeszcze nie pora na dramatyczny ton, aczkolwiek trudno przejść obojętnie nad postawą niektórych zawodników.

Wisła została rozpracowana...

– Chcieliśmy grać otwarty futbol. Początek meczu wskazywał na naszą przewagę, ale po stracie gola znowu mamy problemy – komentował Kazimierz Moskal.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej