Pod koniec października po wielu miesiącach walki radni miejscy na nadzwyczajnej sesji zdecydowali, że dzieci z przepełnionych podstawówek w końcu będą mogły korzystać z budynków po wygaszanych gimnazjach.

– Ustaliliśmy z dyrektorami szkół podstawowych i gimnazjalnych dwie zasady. Przede wszystkim do nowych budynków nie będą przenoszone klasy I–IV. Co do starszych uczniów, dyrektorzy będą to ustalać z radami rodziców. Po drugie nie będziemy narzucać terminów, kiedy te przeprowadzki mają się zakończyć - mówi Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi ds. edukacji.

ZOBACZ TAKŻE: Dyrektorka podstawówki odwołana, rodzice protestują. "Ktoś musi ponieść konsekwencje, najłatwiej odwołać dyrektorkę"

Gdzie na obiady?

Najszybciej przeniosą się dzieci z podstawówki nr 193. Z budynku gimnazjum nr 31 uczniowie będą korzystać już od połowy listopada. Będą to klasy od szóstej do ósmej. W wypadku tej szkoły był jednak inny problem: w gmachu gimnazjum nie ma stołówki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej