Łowicz. Szkoła Podstawowa nr 1. 700-800 metrów dalej w linii prostej – gimnazjum. Właściwie od września to też podstawówka, bo gimnazjum nr 1 przy al. Sienkiewicza włączono do SP nr 1 przy ul. Kaliskiej. Poza tym wszystko wydaje się być po staremu. Tu i tu są uczniowie, sale pełne, właśnie dzwoni dzwonek oznajmujący koniec szóstej lekcji. – Ale zmian nie brakuje. Byliśmy tak naprawdę w najtrudniejszej sytuacji organizacyjnej – przyznaje Teresa Sokalska-Lebioda, dyrektor SP nr 1 w Łowiczu.

Długie przerwy i jeden dzwonek

W Łowiczu jest pięć podstawówek. Dwie działały w zespołach szkół z gimnazjami. W ich sytuacji sprawa była prosta – całe budynki zajmą podstawówki. Kolejna szkoła (chociaż nie była w zespole) dzieliła gmach z gimnazjum, tu też nie było więc problemu...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.