Pewna znana restauratorka w swoim sztandarowym programie telewizyjnym podkreśla, że jedzenie „ma być smaczne, jak u mamy". Myślę, że nie chodzi tylko o smak, ale serce włożone w gotowanie i domową kuchnię, od której każdy zaczyna swoją kulinarną drogę. Dania inspirowane domowymi smakami można spotkać w wielu łódzkich lokalach. Rosół, pomidorowa, schabowy, mielone… Klasyka polskiej kuchni zawsze znajdzie swoich gorących zwolenników.

Są jednak miejsca, gdzie domowa kuchnia czerpie pełnymi garściami z kulinarnych tradycji regionu. Jednym z nich jest restauracja Piwnica Łódzka, mieszcząca się w podziemiach kamienicy przy ul. Sienkiewicza 67.

Skryty na uboczu ścisłego centrum Łodzi lokal wita swoich gości niewielkim szyldem wiszącym nad wejściem. Od Piotrkowskiej dzieli go zaledwie kilkuminutowy spacer ulicą Nawrot. Podobna odległość jest od Trasy W-Z i OFF Piotrkowskiej. W tygodniu w okolicy raczej ciężko o znalezienie bezpłatnego miejsca do parkowania (najbliższe to chyba Galeria Łódzka).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej