Część spośród nich nawiązywała do rozmaitych zdarzeń kinematograficznych, albowiem komentujący słusznie dostrzegli, że film potrafi rzeczywistość wyprzedzać, a najbardziej groteskowe pomysły scenarzystów bywają inspirujące. Zresztą nie tylko w polityce.

Najczęściej przywoływaną w kontekście ustanowienia 12 listopada 2018 roku dniem wolnym od pracy jest scena z „Seksmisji” Juliusza Machulskiego, w której Jej Ekscelencja (Wiesław Michnikowski), swoisty Orwellowski Wielki Brat, zarządza święto państwowe, po tym, jak dogaduje się z Maksem i Albertem (Jerzy Stuhr, Olgierd Łukaszewicz).

Niemal równie często dostrzega się fakt, że 12 listopada przypada rocznica premiery filmu Jana Batorego „O dwóch takich, co ukradli księżyc”, gdzie główne role zagrali Lech i Jarosław Kaczyński.

Tymczasem w polskim filmie znajdziemy interesujących odniesień więcej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej