Jaś Gocek, synek Asi i Michała, ma dwa latka, dokładnie dwa lata i cztery miesiące. Od ponad roku chodzi do żłobka. Tam najbardziej lubi zajęcia z gimnastyki i tańce. Jak opowiadają rodzice chłopca, Jaś to wulkan energii, czasem diabeł wcielony, prawie zawsze uśmiechnięty.

– W szpitalu na oddziale wszystkich znał, odwiedzał każdy kąt, wszyscy go lubili – opowiada tata Jasia.

Teraz chłopiec wyjątkowo siedzi spokojnie na kanapie. Ogląda strażaka Sama. Jaś uwielbia tę bajkę. Pod choinkę niedawno dostał wóz strażacki, którym kieruje dzielny strażak. To jedna z jego ulubionych zabawek.

ZOBACZ TAKŻE: Orkiestra weszła im w krew. Rodzinna sztafeta pokoleń z Łodzi

Oświadczyny przed północą

Asia jest księgową, Michał – specjalistą do spraw marketingu. Oboje pracują w Społecznej Akademii Nauk w Łodzi. Tam się poznali. – Zaręczyliśmy się w finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i przez finał Michał prawie się na te zaręczyny spóźnił – wspomina Asia ze śmiechem.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej