Dwa lata temu wywrócono siatkę komunikacji miejskiej do góry nogami. Postawiono na przesiadki, zamiast na bezpośrednie połączenia. Rok później ZDiT wprowadził spore korekty, m.in. autobusy 57 wróciły na starą trasę. Czekają nas kolejne zmiany w komunikacji miejskiej, czy raczej korekty?

Maciej Sobieraj: Korekty tak, ale nie duże zmiany. W badaniu internetowym chcieliśmy sprawdzić, jak jest odbierana korekta, którą wprowadziliśmy w lutym 2018 r. Wyniki wykazały, że zostały ocenione „średnio” (41,1 proc.) lub „dobrze” (31,8 proc.). Utrzymujemy to, co wprowadziliśmy, ale też patrzymy na uwagi, które się pojawiły.

Tych jest sporo i właśnie na tym, co trzeba poprawić, się skupimy. Bo „źle” i „bardzo źle” zmiany oceniło łącznie ponad 20 proc. ankietowanych. Wynik „średni” też nie powinien zadowalać. Najwięcej uwag było do punktualności MPK Łódź. To jedna z najważniejszych kwestii w komunikacji miejskiej.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej