Pomóżmy!

Na półroczne leczenie Karoliny potrzeba 36 720 zł. Aby pomóc Karolinie, można wykonać przelew (Fundacja Gajusz, Pekao 80 1240 1545 1111 0010 6257 1028, z dopiskiem „Póki jest nadzieja”) lub przez stronę internetową www.gajusz.org.pl/pomoz-teraz/poki-jest-nadzieja/

Autentyczność zbiórki może potwierdzić dr Małgorzata Stolarska, ordynator oddziału onkohematologicznego dla dzieci przy ulicy Spornej (tel. 506 422 229) oraz pracownicy Fundacji Gajusz (Magdalena Kijańska – Dział Obsługi Darczyńców, tel. 697 789 924).

____

Gdy Jacek i Dorota pobrali się, zostali na gospodarce po rodzicach w niewielkiej wsi na południu województwa łódzkiego. Były zwierzęta, kawałek pola, staw rybny. Dzieci długo nie było. Jacek chciał mieć syna, żeby było komu tę ojcowiznę zostawić. Dorocie było wszystko jedno. Byle zdrowe.

W 2002 roku urodziła się Karolinka. 10 na 10 w skali Apgar. Zwinne dziecko, wszędzie jej było pełno. Od maleńkości nie rozstawała się z rowerem. Jechała do taty na pole z drugim śniadaniem. Do sklepu, gdy mama o czymś zapomniała. Do koleżanek wioskę dalej.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej