Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Ja najczęściej stołuję się w kantynie w podziemiach Akademii Muzycznej na rogu 1-Maja i Gdańskiej. Nie lubię potraw ostrych i pikantnych a tam są lekko pikantne tylko niektóre zupy czy surówki. W sosie bolońskim do makaronu nie wyczuwa się cebuli, podobnie jak w lazanii. Menu codziennie jest inne, zawsze są do wyboru dwie zupy (np krem brokułowy, neapolitańska, zalewajka, szczawiowa, barszcz, botwina, krupnik, kapuśniak, grochowa/fasolowa, rosół, pomidorowa), dwa dania mięsne (np. spagetti, lazania, szwajcar, noga kurczaka, ryba, pulpety/zrazy, schabowy, pieczeń), jedno danie bezmięsne (naleśniki z ruskawkami, racuchy, pierogi z serem, ser camenbert z żurawiną itp) do tego ziemniaki, ryż, lub kasza. Porcje średniej wielkości, jak ktoś bardziej głodny samo drugie nie wystarczy. Drugie kosztuje 9 zł, z zupą 10,5, sama zupa 3 zł, można jeszcze osobno zamówić kawę/herbatę, deser, itp. Czasem odwiedzam też Jadłodajnię na Rewolucji 8 na tyłach pubu Szafa, również dlatego, że dania są tam delikatne w smaku. Jest spory wybór dań (np. gulasz, wątróbka, schabowy) porcje są mega duże, nawet z większym głodem można się najeść samym drugim, drugie danie np z ziemniakami i surówką kosztuje 12 zł, do tego zupa gratis (kilka zup do wyboru).
a gdzie chińczyk z Ronda Solidarności ? Nie zapłacił za reklamę wybiórczej ? :) To jest to
Nie każdy student ma bogatych rodziców, a przeżyć trzeba. Trzeba dostarczyć białka mikroelementów, cukrów i tłuszczy. To podstawa, ważne by było zdrowo, tzn by się nie otruć (powinno być świeże i ze zjadalnych składników) oraz by nie wydać wszystkich pieniędzy.. smam to już drugorzędna sprawa i lepiej by było bez wyrazistego smaku, niż by miało nie smakować wcale, wiadomo, żywienie zbiorowe, jeden woli na ostro inny łagodnie, jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził, eden powie, że za mało cebuli, a drugi rzyga jak poczuje jej smak, bo jest na nią uczulony. Dlatego: sól, pieprz, czosnek itp. powinny być dostępne osobno i każdy sobie doprawia wedle potrzeb.
Studenci mogą wybrać kalafiora, fileta i kotleta.... a wszystko to na wydziale Filologicznym. Czysta poezja!
Drugi slajd w opisie miejsce jasne i przeszklone, a zdjęcie jest mroczne z przewagą czerni. Agata chwali dania, bo są delikatnie przyprawione, prawdopodobnie na Lumumbowie też by jej smakowało, a Radek by i tu wybrzydzał, że nijakie. Dlatego cały ten przegląd tutaj o kant d.. Gdyż opinie są subiektywne, a założone kryteria nierówne. By to miało sens, każdy punkt powinna odwiedzić ta sama ekipa złożona z 4 osób: lubiąca ostre potrawy, lubiąca zjeść łagodnie, niewymagająca, wegetariańska.
Pierwszy slajd i pierwsza wtopa, bo miejsc starczy na więcej niż kilkadziesiąt osób, na prezentowanym zdjęciu nie obejmującym przecież całej sali jest ponad setka miejsc.