Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak podają analitycy HRE Investnmets maj przyniósł kolejne rekordy w obszarze budownictwa mieszkaniowego. Najbardziej imponująca jest liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. Sami deweloperzy mogą się tu pochwalić wynikiem na poziomie prawie 17,6 tys. To niemal najwyższy wynik w historii. - Budowę aż tylu nowych mieszkań zaczęli deweloperzy tylko maju br. Jest to wynik niemal 3 razy wyższy niż w analogicznym okresie rok wcześniej - czytamy w raporcie HRE Investments.

Jest to jednak tylko część prawdy. Aż tak szybkiego przyrostu nowych budów nie otrzymalibyśmy, gdyby deweloperzy nie dążyli do budowania jak największej liczby mieszkań. Firmy, widząc napór chętnych do zakupu, starają się dostarczyć na rynek tyle lokali, aby zaspokoić popyt. Ten zgłaszają nie tylko osoby, które kupują na kredyt czy za gotówkę, ale na rynku rozpychają się też fundusze inwestycyjne (często zagraniczne), które skupują z i tak już mocno wykupionego z rynku całe bloki i osiedla. Potem już działają klasyczne zasady ekonomii. Chętnych na zakup jest więcej niż mieszkań na sprzedaż, więc rosną ceny.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

* Pozwolenia szybują od miesięcyBardzo wysoką dynamikę obserwujemy też w przypadku wydawanych pozwoleń na budowę. Tylko decyzje, które deweloperzy otrzymali w maju br. pozwalają na budowę kolejnych 17,5 tys. mieszkań. Najnowszy odczyt jest więc o ponad 63% wyższy niż przed rokiem. W sumie wynik ten jest w dużej mierze zbieżny z publikowanymi już od pół roku. Co miesiąc dowiadujemy się w tym czasie bowiem o rosnącej liczbie pozwoleń o kilkadziesiąt procent w ujęciu r/r.

Do Łodzi powraca życie

Powraca handel, wciąż powstają nowe centra logistyczne. To się przekłada na skłonność nabywczą klientów deweloprów. - W naszej inwestycji na największym zainteresowaniem cieszą się najdroższe mieszkania. W Łodzi mamy do czynienia z rynkiem, który dynamicznie wzrasta. Zdolności nabywcze łodzian są coraz większe. Nowe mieszkania są kupowane także prze osoby spoza miasta Łodzi, a większość z nich kupuje za gotówkę. Nieruchmości to inwestycje długoterminowe, będące obecnie jedną z najlepszych form zabezpieczenia kapitału przed deprecjacją wartości - mówi Paulina Stefańska, odpowiedzialna za sprzedaż Perła Piotrkowska-łódzkiej inwestycji grupy Supernova Developemnt.  Firma wznosi kompleks trzech budynków mieszkalnych, każdy po osiem kondygnacyji. Inwestycja znajduje się przy ul. Piotrkowskiej 252/256. W pierwszym z nich powstanie166 mieszkań. Inwestycja jest położona w części administracyjnej Osiedla Katedralna. Doskonała lokalizacja pozwala na szybki dojazd do każdej części Łodzi. Bliskość centrów handlowych, banków, ośrodków edukacji czy punktów usługowych sprawia, że osiedle gwarantuje swoim mieszkańcom komfort życia. Dodatkowo, w ramach zespołu budynków Perły Piotrkowska przewidziano lokale usługowe, m.in.: osiedlowy sklep spożywczy rzemieślniczą piekarnią, salo piękności, klub malucha czy paczkomat. W ofercie są komfortowe mieszkania 2-pokojowe o pow. 41—50 mkw. Jest to propozycja mieszkania dla młodych ludzi na start. Z kolei mieszkania 3- i 4-pokojowe są dedykowane dla rodzin lub zwolenników większej przestrzeni. W metrażach 57–65 mkw. znajdziemy 3 pokoje, a w nich dwie sypialnie i salon. W metrażach 70—85 mkw. Zostały zaprojektowane mieszkania 4-pokojowe, z trzema sypialniami i salonem. Atutem nowych mieszkań i współczesnego budownictwa są powierzchnie przynależne do lokali mieszkalnych. Każdy z lokali ma balkon, taras lub loggię. Przydomowe ogródki o powierzchni od 50 do 80 mkw. zaprojektowano w ten sposób, by zapewnić maksimum komfortu i radości czerpanej z własnej, zielonej przestrzeni.

Rynek mieszkaniowy w Łodzi wciąż się rozrasta

Dziś w mieście buduje się 10 tys. mieszkań w około 70 inwestycjach mieszkaniowych. A lokale sprzedają się na pniu. Dlaczego jest aż taki popyt na mieszkania? To m.in efekt obniżenie stóp procentowych i poluzowania przez banki polityki kredytowej. Jeszcze niedawno aby uzyskać kredyt trzeba było mieć 20 proc. wkładu własnego. Dziś wystarczy 10 proc. Do tego oprocentowanie kredytów hipotecznych jest bardzo niskie.

Jednak za tanimi kredytami idą wyższe ceny mieszkań, które zależą od lokalizacji. Jak podaje portal rynekpierwotny.pl dziś w Łodzi cena mkw. nowego lokum wzrosła od początku roku o 600 zł/mkw. Z kolei z danych portlu nieruchomości-online.pl wynika, że średni cena mkw. mieszkania np. w Śródmieściu to 7536 zł/mkw., a na Bałutach to 6139 zł/mkw. Są jednak w Łodzi inwestycje dużo droższe. W Śródnmieściu spotkamy mieszkania nawet po 12 tys. zł za mkw. - Moim zdaniem są to wartości niedoszacowane. Trudno porównywać nieruchomości położone na Bałutach z tymi ze Śródmieścia. Chodzi tu przede wszystkim o ceny zakupu gruntów, na których budują deweloperzy - mówi Paulina Stefańska.

* Mniej mieszkań oddawanych do użytkowaniaGorsze informacje napłynęły natomiast w przypadku mieszkań oddawanych do użytkowania. Tych w maju deweloperzy dostarczyli 7,9 tysięcy. To o 28% mniej niż przed rokiem. Po części też mamy tu efekt bazy – tym razem jednak wysokiej bazy. Tak się bowiem składa, że na początku epidemii deweloperzy z jednej strony ograniczyli liczbę rozpoczynanych inwestycji, a za to położyli akcent na jak najszybsze kończenie prowadzonych projektów. W efekcie tak jak przed rokiem malała liczba nowych budów, tak rosła liczba inwestycji oddawanych do użytkowania.Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Do Łodzi powraca życie

Czy mamy w tej chwili bańkę na rynku deweloperskim ? - Moim zdaniem jeśli chodzi o Warszawę, to tak i ta bańka pęknie. Ale nie chodzi tu o to, że podaż zaniknie. Popyt nadal jest i będzie i to na bardzo wysokim poziomie - dodaje Paulina Stefańska. Co sprawia, że ceny mieszkań tak poszybowały ? - Na cenę mkw. mieszkania wpływa kilka czynników. Pierwszy z nich i podstawowy to cena gruntów, których szczególnie w Śródmieściu brakuje. Dziś w centrum Łodzi za mkw. terenu pod budownictwo mieszkaniowe trzeba zapłacić ponad 1 tys. zł. Dlatego miasta rozlewają się, a obrzeża kuszą niższymi cenami gruntów, gdzie wynosi ona 300-700 zł/mkw. - podaje specjalistka Supernova Developemnt.

Drugim czynnikiem kształtującym cenę mkw. są stopy procentowe - Ale to nie jest tak, że są one niskie i tak już zostanie. Trzeba się liczyć z ich podwyżką i to już w przyszłym roku. Pamiętajmy jednak, że banki kompensują sobie niski koszt pieniądza marżami za rozpatrzenie wniosku czy udzielenie kredytu. Bardzo wzrosły także koszty materiałów budowlanych np. stal, drewno, cement. Ale te ceny już niedługo powinny się ustabilizować. Jeszcze 2-3 lata temu koszt wytworzenia mkw. mieszkania kształtował sę na poziomie 3600 - 3800 zł. Dziś to kwota 4800 zł do nawet 5500 zł za mkw lokalu. Kolejnym czynnikiem jest siła nabywcza naszych pieniędzy: zarabiamy więcej i coraz lepiej, więc potrzebujemy większych, bardziej komfortowych lokali - twierdzi Paulina Stefańska.

– Popyt na mieszkania, pomimo wciąż trwającej pandemii, utrzymuje się na wysokim poziomie, a ich ceny cały czas rosną. Powodem takiej sytuacji jest m.in. chęć ochrony aktywów przed wysoką inflacją i obawa przed kolejnymi podwyżkami cen – zwraca uwagę Cezary Chybowski, prezes Reliance Polska.

Czy jest przestrzeń i szansa na to, że będzie taniej? - Absolutnie nie. Ceny gruntów idą w górę - bo ich nie ma, koszty materiałów idą w górę i robocizny idą w górę. I jest jeszcze jeden czynnik, który z pewnością spowoduje wzrost cen mieszkań. To tzw. Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Jest to pomysł jaki zaproponowano w ramach tzw. Nowej ustawy deweloperskiej. My jako inwestorzy będziemy musieli przenieść do owego funduszu 1% składki od wrtości nowo wybudowanego mieszkania, jeśli powstawało on przy udziale otwartych mieszkaniowych rachunków lub 0,1% w przypadku zamkniętych mieszkaniowych rachunków powierniczych. Środki z tego funduszu będą uruchamiane m.in. w przypadkach: upadłości dewelopera, upadłości banku - jeśli gwarancje z Bankowego Funduszu Gwaranyjnego  (do 100 tys. euro) będą niewystarczające. Ten pomysł ma objąć te inwestycje, których budowę rozpocznie się w przyszłym roku.  Powyższy koszt spowoduje wzrost ceny nowowybudowanych mieszkań.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

* Ceny w góręDane portalu RynekPierwotny.pl jednoznacznie wskazują na to, że ceny mieszkań idą w górę, negując tym samym spekulacje na temat prognozowanych obniżek. Jak podaje portal, najwyższy wzrost cen w relacji miesiąc do miesiąca odnotowano w Gdańsku, gdzie za mkw. trzeba było w kwietniu zapłacić 9 647 zł, a więc o 379 zł więcej niż w marcu. Drugim miastem z rekordowym wzrostem cen był Wrocław. Mkw. w stolicy Dolnego Śląska kosztował w kwietniu 9 647 zł, a więc o 113 zł więcej niż miesiąc wcześniej. W Łodzi z kolei za mkw. płaciło się w badanym okresie 7 021 zł, tj. o 71 zł więcej niż przed miesiącem i o 250 zł więcej niż miało to miejsce jeszcze cztery miesiące temu. Podobnie wyglądała sytuacja w Krakowie, gdzie w kwietniu metr kosztował średnio 10 228 zł (wzrost o 69 zł m/m). Zakup mieszkania w stolicy Małopolski wiązał się z wydatkiem rzędu 550 tys. zł. W Poznaniu z kolei cena mkw. równa była 7 727 (wzrost o m/m), co oznacza powrót do poziomu z grudnia 2020 roku. Jedynym miastem ze wszystkich analizowanych, w którym nie odnotowano wzrostu cen była Warszawa
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.