Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami interweniowało w sprawie psa. Zwierzę ma niedowład łap i przeżyło dzięki sąsiadom. ŁTOnZ apeluje o pomoc.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Smutne, zaropiałe oczy, opuszczone uszy i podkulony ogon. Tak wyglądał - na pierwszy rzut oka - pies w typie owczarka niemieckiego, którego inspektorzy Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zobaczyli na jednej z posesji na Chojnach.

Kiedy podeszli bliżej, przerazili się. Pies czołgał się na podwórku po stosie złomu i rupieci. Był wycieńczony, głodny i ma niedowład tylnych łap. Do tej pory nikt nie zareagował. Dopiero kiedy na miejsce przyjechała policja i straż pożarna, sąsiedzi poinformowali ich, że właściciela zwierzęcia nie widzieli od kilku dni. To oni dokarmiali psa, który, mimo ich pomocy, z dnia na dzień wyglądał coraz gorzej.

ŁTOnZ zabrało wykończone zwierzę do lecznicy weterynaryjnej. Najprawdopodobniej dzisiaj przejdzie pełne badania diagnostyczne.

- Rokowania są bardzo ostrożne. Nie wiemy, czy w ogóle będziemy w stanie mu pomóc, bo to nie jest już młody pies - mówi Adrianna Binkowska, inspektor ŁTOnZ. Owczarek ma około 10 lat. Jest bardzo chudy i wyniszczony, czego nie widać na zdjęciach. - Pod gęstą sierścią jest sama skóra i kości - tłumaczy Binkowska.

Pies nie rozstaje się z... cegłą. - On bez niej nie funkcjonuje. Szczeka na nią, bez cegły nie pozwolił się przenieść do samochodu. Ta cegła to cały jego świat - mówi Binkowska. Decyzją policji i straży pożarnej dom został przeszukany. Sąsiedzi wcześniej zgłaszali, że właściciela nie ma w domu po kilka dni. Obawiali się, że mężczyzna mógł na przykład zasłabnąć. W nieogrzewanym domu znaleźli jeszcze więcej śmieci niż na podwórku. Brakowało drzwi.

Inspektorzy apelują o pomoc. Dla wycieńczonego psa można przekazywać karmę. - Najodpowiedniejsza byłaby karma mokra w puszkach dla seniorów lub psów wyniszczonych. Zwierzę nie ma zębów. Starł je między innymi na cegle - tłumaczy inspektor z ŁTOnZ.

By pomóc owczarkowi, najlepiej byłoby zapewnić mu kochający dom. Można dokonywać też wpłat:

Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami 
ul. Piotrkowska 117 lok. 19, 90-430 Łódź 

Konto BZWBK 18 1090 2705 0000 0001 1606 1967 

PayPal: lodztonz.pl

Przekaż nam 1% PODATKU 
KRS: 0000014017 

IBAN: 
PL18109027050000000116061967 
SWIFT 
WBKPPLPP 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Przelew wysłany, niestey nie mogę dac domu. Wracaj do zdrowia piesku
@grinwald Nie wróci. To typowa przypadłość dla tego gatunku, pojawia się z wiekiem i nie ustępuje.
A to ciekawe. Los właściciela nikogo nie interesuje. OK - sprawdzili, czy nie leży gdzieś w pobliżu. Ale ważniejszy jest pies, którego los (w tym wieku i stanie) jest przesądzony. Zbiórka na psa. A w artykule obok zbiórka na umierające dziecko. Coś tu nie gra...
@wasiliuk Ciekawe to jest to, że po ziemi chodzą takie istoty jak ty. Myślisz, że twój los nie jest przesądzony?
@duffie Niczego nie zrozumiałeś. Po pierwsze - dysplazja u tej rasy w tym wieku skazuje psa na powolne umieranie, bo żadne sterydy nie pomogą mu już wstać. Po drugie - razi mnie, że jednakową uwagę poświęca się umierającemu dziecku i psu.
@wasiliuk Widzisz tu gdzieś umierające dziecko? Nie generalizuj tylko ciesz się, że jest ktoś, kto chce bezinteresownie pomagać.
@tado WIDZĘ! Jest w artykule obok. Cytuję nagłówek: "Filip codziennie się oddala. Ministerstwo odmówiło refundacji leku " Aktualizacja: artykuł o psie nadal na pierwszej stronie, a news o dziecku już spadł z "jedynki". Pies wygrał z dzieckiem. Wiesz - nadal mnie to razi.