Marcin K. wpisuje się w nową młodzieżową modę na tzw. "patostream". O co chodzi?

- Pierwsza część nazwy pochodzi od "patologii". Wśród bluzgów Rafonix obrażał, kogo się dało, przechwalał korzystaniem z usług prostytutek, ćpaniem, bójkami, w których brał udział i kradzieżach, jakich miał dokonać – informuje Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który od dawna obserwuje kontrowersyjnego internautę.

O zjawisku patostreamiu zrobiło się w Polsce głośno na przełomie marca i kwietnia. Gural. Usłyszał zarzut propagowania mowy nienawiści, za co grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności. Nie to jednak szokuje najbardziej. Gural namawiał nieletnie dziewczynki do rozbierania się przed kamerami. Prokurator nie zdecydował się na razie postawić mu zarzutów z tego tytułu. Śledztwo trwa, a internauta zostaje pod dozorem policji. Doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Gurala złożył OMZRiK. 2 czerwca 2018 r. ta sama organizacja zgłosiła się na policji z Piotrkowa Trybunalskiego. Tym razem chodziło o Rafonixa, kolegę Gurala z sieci.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej