Agnieszka Urazińska: Co się dzieje na oddziale?

Dr dr Jacek Rzepecki, toksykolog z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi: – Masakra. W ubiegłym roku mieliśmy 600 zatrutych, w tym już 500, a większość z tego – nie bójmy się powiedzieć – to ofiary dopalaczy. U nas nikt nie umarł. Zatrutych udało się odratować, choć wielu z trudem i dopiero po kilku dniach intensywnego nadzoru.

ZOBACZ TAKŻE: "Nowy narkotyk zbiera żniwo" - twierdzi pogotowie. Już 10. ofiara dopalaczy w Łódzkiem

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej