Ponad 60-letnia łodzianka zarzeka się, że pierwszy raz widziała „tak brutalną” kontrolę, która skończyła się wybitą szybą w autobusie i podartą kurtką jednego z pasażerów.

CZYTAJ TEŻ: Kościelna linia MPK Łódź jeździ po... parku. Dlaczego? "To Bareja przecież!" [WIDEO]

– To było w godzinach szczytu. W autobusie był tłum ludzi. Dobrze, że siedziałam cztery rzędy od tej szyby. Nie wiem, jak zakończy się ta sprawa, ale ci ludzie nie powinni pracować w MPK – mówi.

Co się wydarzyło w autobusie linii nr 53A, jadącym z Nowosolnej do dworca Łódź Fabryczna?

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej