Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kuratorzy – Paulina Kurc-Maj, Paweł Polit i Anna Saciuk-Gąsowska – skupili się na sztuce nowoczesnej i awangardowej.

Chcieliśmy pokazać, nie tylko w jaki sposób I wojna światowa wpłynęła na sztukę nowoczesną, ale też jak nowoczesność wpłynęła na wojnę – tłumaczy Paulina Kurc-Maj. – Wybraliśmy prace artystów, dla których wojna była doświadczeniem formującym. Pokazujemy panoramę spojrzeń, a także ich ewolucję: od przedwojennego optymizmu przez dramatyczne przeżycia na froncie aż po próby budowania nowego, powojennego ładu.

„Stracone pokolenie”

Na wystawie będzie można zobaczyć ponad 150 prac, które przyjechały do Łodzi z całego świata, głównie z Europy (m.in. Tate w Londynie, Centre Georges Pompidou w Paryżu, Von der Heydt-Museum w Wuppertal), ale też z nowojorskiego Museum of Modern Art. Kuratorzy przeglądali zbiory muzeów wojskowych: londyńskiego Imperial War Museum, Musée Royal de l’Armée et d’Historie Militaire w Brukseli, Musee de l’Armée Invalides w Paryżu. Sięgnęli też do prac z prywatnej kolekcji w Rzymie oraz zbiorów muzealnych w Salonikach i Budapeszcie. Część dzieł, np. prace Władysława Strzemińskiego i Stanisława Ignacego Witkiewicza, pochodzi z kolekcji Muzeum Sztuki w Łodzi. – Staraliśmy się nie iść utartym szlakiem, tylko znaleźć rzeczy nieopatrzone, ale interesujące w tym kontekście. Obok chef d’oeuvre „Wizualna synteza idei: wojna” Severiniego, którą wypożyczyliśmy z MoMA, są też prace mniej w Polsce znane, ale bardzo ciekawe, jak cykle grafik Otto Dixa czy Ossipa Zadkine’a, które przyjechały do Łodzi z Paryża – dodaje Paulina Kurc-Maj.

Wilhelm Seiwert, 1928Wilhelm Seiwert, 1928 Wilhelm Seiwert

„Wielka Wojna” to kolejna (po „Awangardzie i państwie”) ekspozycja łódzkiego muzeum włączona w obchody stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Prace polskich artystów – Tytusa Czyżewskiego, Witkacego, Leona Chwistka, Henryka Stażewskiego, Władysława Strzemińskiego – nie są jednak pierwszoplanowe. – Nie pamiętamy o tym, że I wojna światowa była aż tak straszna. Polska sztuka nie odzwierciedla jej grozy, ponieważ dla nas najważniejszy był skutek walki – odzyskana po latach niepodległość. W tej sytuacji znalazło się zresztą wiele państw Europy Środkowo-Wschodniej. Prace artystów z tych państw także pokazujemy na wystawie – mówi Anna Saciuk-Gąsowska.

Od ofensywy do nowego porządku

Kuratorzy podzielili ekspozycję na cztery części. W pierwszej – „Ofensywa” – znalazły się nie tylko afirmatywne wobec wojny, gloryfikujące militaryzm prace futurystów i kubistów, ale też mniej radykalne dzieła: autoportrety i sceny z życia na tyłach frontu lub poza frontem, które odnoszą się do różnych pobudek, także patriotycznych i niepodległościowych. – Staraliśmy się przedstawić różne racje, bo artyści uczestniczyli przecież w wojnie z różnych powodów – mówi Saciuk-Gąsowska.

Paulina Kurc-Maj: – Futuryści czy kubiści uważali, że wojna pozwoliła im w pełni się wypowiedzieć w języku modernizmu. Gwałtowna modernizacja, mechanizacja codziennego życia i człowieka – to było dla nich pociągające. Fernand Léger był sanitariuszem, musiał widzieć okropności wojny, był pod Verdun, a jednak zachował stylistykę awangardową, kubizujący obraz wojny: rozczłonkowany, szkicowy. Również obrazy Nasha czy Nevinsona z Wielkiej Brytanii pokazujące front są bardzo postępowe formalnie, malowane nowocześnie.

– Krytykę widać głównie w pracach artystów niemieckich. O destrukcyjnym aspekcie wojny opowiadali Otto Dix i George Grosz pokazujący społeczne koszty wojny w niemieckich miastach, szczególnie w Berlinie, na tyłach frontu – dodaje Paweł Polit.

W Łodzi będzie można zobaczyć również prace Henry’ego Dargera, amerykańskiego samouka, którego polska publiczność poznała w 2005 roku („Okropności wojny” w CSW). – To obrazy w nieoczywisty sposób związane z wojną. Darger nigdy nie dojechał do Europy, obserwował działania militarne zza oceanu. Te obserwacje posłużyły mu za punkt wyjścia do stworzenia fantastycznej wizji wojny, w której uczestniczą dzieci – to one są obiektami prześladowań dorosłych – opowiada Polit.

Jan Alojzy Neuman, 1930Jan Alojzy Neuman, 1930 Jan Alojzy Neuman

Druga część – „Apokalipsa” – pokazuje artystów wrzuconych w wojnę totalną prowadzoną na innych zasadach, z użyciem nowoczesnych środków masowego rażenia. W części trzeciej – „Okaleczenie i rozpad” – artyści opowiadają o wojennych traumach. Twórcy walczyli na froncie, wielu odniosło rany, np. Braque czy Strzemiński. – Rzadko jednak odnosili się do własnych przeżyć – zauważa Polit. – Ściśle autobiograficzne są na przykład niektóre prace ekspresjonisty Ernsta L. Kirchnera, takie jak autoportret z tańczącą śmiercią. Kirchner przechodził poważny kryzys psychiczny, był bliski samobójstwa, co znalazło odzwierciedlenie w drzeworycie. Strzemińskiego dotyczy to pośrednio – w jego preunistycznych obrazach widać tendencję do scalania rozbitego porządku. Włączyliśmy do wystawy jego pierwszą kompozycję syntetyczną – obraz będący próbą połączenia rozbitego organizmu.

W części ostatniej – „Nowym porządku” – kuratorzy zestawili powojenne propozycje artystów, świadectwa poszukiwania nowej drogi i prób odnalezienia się w zmienionej rzeczywistości. – Można zauważyć dwie drogi: konstruktywistyczną, racjonalną, skupioną na odbudowie i krytyczną, wywodząca się z kręgu niemieckiego, pokazującą wojnę i jej skutki w sposób ironiczny – dodaje Kurc-Maj.

Spawaczki

Kobiet na wystawie „Wielka Wojna” jest niewiele. W Łodzi pokazane zostaną obrazy brytyjskiej malarki Anny Airy (jednej z pierwszych kobiet dokumentujących wojnę na zamówienie rządu). Kobiety są też bohaterkami nielicznych prac – Christopher R.W. Nevinson portretował te, które zastąpiły w pracy powołanych do armii mężczyzn, np. spawaczkę. – Kobiety pozostawały poza linią frontu. Przy bardzo szerokiej kwerendzie nie udało nam się trafić na ciekawe awangardystki wypowiadające się w kontekście wojny. Ich nieobecność na naszej wystawie jest znacząca, choć przecież w wojnie też cierpiały – przyznaje Anna Saciuk-Gąsowska.

„Wielka Wojna”, MS2, Łódź, ul. Ogrodowa 19. Otwarcie wystawy – 23 listopada, godz. 18, do 17 marca 2019.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.