W piątek (15 marca) uzbrojony terrorysta dokonał zamachu na dwa meczety w Nowej Zelandii. Do ataku doszło podczas modlitwy piątkowej, kiedy świątynie wypełnione były ludźmi. W zamachu zginęło 50 osób, w tym małe dzieci. Najmłodsza ofiara miała zaledwie 3 lata. 

Jak informuje Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, podczas gdy w Nowej Zelandii ogłoszono żałobę narodową, wielu polskich internautów publicznie pochwalało zamach. Media Narodowe namawiały do przeczytania usuniętego z  internetu przez służby nowozelandzkie nienawistnego manifestu terrorysty. 

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej