Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gęsta zabudowa parterowych, drewnianych, pokrytych papą niewielkich budynków przeplatana ceglanymi kamienicami. Wąska, brukowa dwupasmowa ulica ciągnąca się od Piotrkowskiej w stronę Widzewa, czyli Nowej Dzielnicy – najmniej zurbanizowanej części Łodzi. Tak pod koniec lat 60. wyglądało to, o czym dzisiaj mówimy, Trasa W-Z, a mamy na myśli arterię szybkiego ruchu, przy której miasto buduje swoje najwyższe budynki.

Początki Trasy W-Z, jaką dzisiaj znamy, to lata 70. Wtedy to podjęto decyzję o poszerzeniu ul. Głównej, która łączyła Piotrkowską z okolicami pl. Zwycięstwa i Wodnego Rynku. Wtedy też rozpoczęło się zrównywanie z ziemią dziesiątek budynków – w tym pięknych XIX-wiecznych kamienic. Wyburzenia prowadzone były po stronie północnej Głównej. Zniknęły nie tylko kamienice, ale i podwórza. Terenu zrobiło się bardzo dużo. Ówczesna władza zdecydowała na odcinku od Piotrkowskiej do Sienkiewicza budować nowoczesną architekturę. Po drugiej stronie ul. Piotrkowskiej, na południowej działce przylegającej do Głównej, powstawał już Central – perła ówczesnej architektury. Długo po jego otwarciu przyjeżdżały tu autokary z całej Polski z chętnymi do robienia zakupów. A łodzianie, nawet bez wyraźnej zakupowej potrzeby, przychodzili choćby po to, by pojeździć ruchomymi schodami. Równocześnie obok Centralu powstał biurowiec – łódzka centrala Społem.

Okolica zmieniła się nie do poznania. Niska zabudowa ustępowała wysokościowcom. Architekci i urbaniści nabrali pewności siebie i odwagi w projektowaniu. Trzy lata później zaczął powstawać Manhattan – zespół ekskluzywnych, jak na tamte czasy, budynków mieszkalnych, z których najwyższe mają po 78 metrów wysokości. Kolejne decyzje o postawieniu wysokich budynków przy Trasie W-Z nie budzą już tylu emocji.

Przy okazji budowy domów handlowych Juventus i Hermes powstały trzy 17-kondygnacyjne biurowce. Ten najbliżej Sienkiewicza – dzisiaj Orion – został w 2002 r. gruntownie zmodernizowany i pokryty 13 tys. m kw. podwójnego niebieskiego szkła.

Ale to nie koniec „alei wysokościowców”. W 1978 r. powstał Red Tower ze swoimi 22 kondygnacjami naziemnymi i dwoma podziemnymi, który nazwę zawdzięcza ukończonej w 2008 r. modernizacji. – To było leczenie kompleksów. Wtedy panowało przeświadczenie, że wysokie miasto to nowoczesne miasto. Dzisiaj widzimy, jak bardzo dalekie było ono od prawdy. Wystarczy spojrzeć na Wiedeń, Monachium czy nawet Petersburg, by zrozumieć, że piękno nie kryje się w „wysokości”, a „ludzkiej” i nieprzytłaczającej skali budynków przyjaznej dla pieszych, perfekcyjnej komunikacji masowej, łatwej dostępności do usług, i tak dalej – ocenia Piotr Biliński, były architekt miasta.

Co by nie myśleć o wysokich biurowcach przy al. Piłsudskiego i Mickiewicza, ich wysoka zabudowa znajduje naśladowców. Wystarczy spojrzeć na pnący się kompleks Hi Piotrkowska, gdzie działać ma hotel Hampton by Hilton. Wysoko z inwestycją poszli twórcy Novotelu, niemały jest również budynek hotelu Ambasador, choć jego bryłę zgrabnie wycofano z pierwszej linii zabudowy. Podobnie wysokością nie razi, a zachwyca widokiem z najwyższych pięter Ilumino – pierwsza inwestycja mieszkaniowa w tym zestawieniu.

Aktualny krajobraz może się jeszcze zmienić za sprawą kolejnego, nowoczesnego obiektu biurowego, którego realizację planuje łódzka firma BUDOMAL wraz z Ghelamco, europejskim inwestorem z branży deweloperskiej. Biurowiec o wysokości 55 m swoją lokalizację ma mieć u zbiegu ul. Sienkiewicza i al. Piłsudskiego. To ważne dla miasta miejsce, na nowo definiowane dziś architekturą powstających wokół obiektów. To także wyzwanie dla projektantów, aby stworzyć budynek pozostający w zgodzie z niepowtarzalnym sąsiedztwem – kościołem i zespołem budynków parafii rzymskokatolickiej czy historycznymi kamienicami przy Sienkiewicza i Roosevelta – podkreśla Tomasz Jochim, dyrektor zarządzający firmy BUDOMAL.

Budynek, dla którego inwestor uzyskał już decyzję o pozwoleniu na budowę, ma formę dwóch wież z łącznikiem w linii wschód-zachód. Autorem projektu jest polski oddział międzynarodowej pracowni architektonicznej AHR Architects. W bryłę budynku wkomponowana będzie fasada istniejącej obecnie pod tym adresem kamienicy. Jej ściana frontowa odbudowana zostanie wg oryginalnego projektu z historycznymi detalami. Uzgadniając projekt z miejskim konserwatorem zabytków, architekci zaproponowali, aby wieża wschodnia była wycofana z linii ul. Sienkiewicza. Pozwoli to na lepsze wyeksponowanie odtworzonej bryły kamienicy i zamknięcie pierzei ulicy Sienkiewicza. Z kolei wyraźne oddzielenie historycznej zabudowy od szklanego biurowca spowoduje, że ten nie będzie dominował. Kamienica połączona zostanie funkcjonalnie z częścią wysoką. Wieża zachodnia ma obróconą część północną bryły w celu poprawienia widoczności wieży kościoła Jezuitów. A w szklanej fasadzie budynku, od strony północnej, będzie odbijać się sylwetka kościelnej wieży. Przed budynkiem zaprojektowany został otwarty plac miejski ze strefą wypoczynku.

– Całość przedsięwzięcia ma szansę stworzyć nową jakość miejsca, które od lat cierpi na niedociągnięcia projektowe. W tym kontekście nawiązujemy do słów Tomasza Koniora, słynnego polskiego architekta i urbanisty, że architektura to inspirujący klimat i piękno. To pasja tworzenia dla ludzi w kontekście czasu i miejsca, natury i kultury. I właśnie dlatego podstawą naszej koncepcji jest uszanowanie kontekstu historycznego i urbanistycznego z jednoczesnym spełnieniem wymogów komercyjnych. Warto tu podkreślić, iż każdemu przedsięwzięciu firmy BUDOMAL przyświeca zasada, że projektowanie to nie tylko stworzenie nowej bryły i rozrysowanie funkcji, to także troska o to, by wpisać nowy obiekt w istniejące otoczenie – mówi Tomasz Jochim. Nowy biurowiec stanie się kolejnym elementem „alei wysokościowców”. Pytanie, czy taka koncentracja wysokiej zabudowy wzdłuż jednej ulicy jest korzystna dla miasta. Zdaniem Piotra Bilińskiego ma to swoje plusy i minusy. – Każda inwestycja cieszy. Miasto powinno przyciągać kapitał i z tego punktu widzenia jest to proces pozytywny. Jednak trzeba pamiętać, że nagromadzenie funkcji biurowej w takiej skali będzie miało konsekwencje.

Choćby korki – rano, gdy ludzie idą do pracy i po południu, gdy z niej wychodzą i… „martwe miasto” po godzinach pracy. Wzmożenie ruchu, w tym samochodowego, jeszcze bardziej podkreśli w al. Piłsudskiego funkcję „ścieku komunikacyjnego”, a nie wielkomiejskiej ulicy, która poprzez skalę, swój przyjazny klimat, otaczające sklepy i usługi zachęcałaby do przemieszczania się pieszo i pozostawania w tym rejonie także wieczorami. To jest w tym procesie najgorsze. Obaw tych nie podziela Wojciech Rosicki, wiceprezydent miasta odpowiedzialny za inwestycje w Łodzi. – W centrum miasta potrzebne są takie inwestycje, jak ta planowana przez BUDOMAL. Fakt, że firmy wybierają na największe przedsięwzięcia ciąg al. Piłsudskiego i Mickiewicza jest najlepszym dowodem na ich wiarę w to, że będzie to przestrzeń przyjazna, w której mieszkańcy będą się czuli dobrze. Centrum Łodzi jest bardzo zróżnicowane. Ma wiele funkcji i tych kilka biurowców z pewnością nie naruszy tej różnorodności. Ludzie będą tu nie tylko pracowali. Będą odpoczywali, jedli, bawili się, korzystali z kultury, uprawiali sport, mieszkali i wychowywali dzieci. Wręcz przeciwnie. Moim zdaniem dając im, oprócz tego, co wymieniłem, jeszcze możliwość pracy w komfortowych warunkach podnosimy atrakcyjność centrum. A co do korków, to liczę na to, że część osób, mieszkając blisko miejsca zatrudnienia, przestanie korzystać z samochodów. Może znajdą się nawet tacy, którzy w ogóle się ich pozbędą.

BUDOMAL 360

Firma działa na terenie Łodzi od ponad 25 lat. Dziś jest jedną z największych firm branżowych w województwie łódzkim.

Nadrzędnym celem i misją firmy BUDOMAL 360 jest zapewnienie kompleksowego zakresu usług dla każdego z realizowanych przedsięwzięć, od projektu, przez wykonanie aż do ulokowania go na rynku.

BUDOMAL 360 prowadzi dziś inwestycje warte przeszło 770 mln zł. Koncentruje się na przedsięwzięciach związanych z budownictwem mieszkaniowym (firma wzniosła m.in. osiedla i inwestycje Panoramika, Liściasta Park, Apartamenty Na Wspólnej, Mieszkanie przy Tulipanie), projektami termomodernizacji budynków mieszkalnych i obiektów użyteczności publicznej, montażu oraz konserwacji urządzeń dźwigowych.

BUDOMAL 360 ma również na koncie inwestycje komercyjne w tym sztandarowy projekt nowej, łódzkiej siedziby mBanku – Przystanek mBank. To jeden z najnowocześniejszych łódzkich biurowców i pierwszy zlokalizowany w Nowym Centrum Łodzi. Pracuje w nim blisko 2,5 tys. łodzian.

Firma wciąż realizuje w Łodzi nowe przedsięwzięcia. W całości zmodernizowała budynek ZUS przy ul. Zamenhofa, w konsorcjum z firmą Warbud buduje szpital WAM przy ul. Żeromskiego, rewitalizuje łódzkie kamienice przy ul. Włókienniczej, Sienkiewicza, Wschodniej i Tuwima. BUDOMAL 360 wybuduje Mieszkania Senioralne przy ul. Krzemienieckiej. W planach ma wykonanie zespołu wielofunkcyjnych budynków między ul.Targową a Dowborczyków oraz następnego przedsięwzięcia deweloperskiego przy ul. Aleksandrowskiej.

BUDOMAL 360 mocno wierzy w szansę, jaka stoi przed Łodzią. Szansę na zmianę, która faktycznie wprowadzi miasto i jego mieszkańców w XXI wiek.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.