Nowoczesne, windy, garaże, place zabaw, ochrona. Do tego koszty zbliżone do starego budownictwa. Apetyt na nowe mieszkania nie maleje.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Dawno nie mieliśmy w Łodzi sytuacji, w której miasto wymieniane byłoby w polskiej czołówce najszybciej rozwijających się rynków nieruchomości mieszkaniowych. Z danych magistratu wynika, że w najbliższym czasie w Łodzi do użytku oddanych zostanie około 10 tys. mieszkań. Jest to liczba ogromna, jak na nasze warunki. Co ciekawe, wcale nie zanosi się, by popyt na mieszkania miał się zmniejszać.

– Ludzie chcą poprawiać sobie standard życia. Szczególnie młodzi, nie widzą problemu w wzięciu kredytu, by mieszkać w dobrych warunkach. Przekonuje ich to, że w nowych budynkach jest wiele udogodnień, m.in. nowoczesne windy, garaże podziemne, rowerownie, wózkownie i place zabaw. Poza tym większość nowych osiedli jest ogrodzona, monitorowana, często z ochroną fizyczną na terenie. Ale co najważniejsze, koszty utrzymania takiego mieszkania są dużo niższe niż w starym budownictwie. O wszystkim decyduje wspólnota, a nie spółdzielnia mieszkaniowa. Nie opłaca się już kupować mieszkań na rynku wtórnym. Dorzucając podatek i remont, wychodzi kwota zbliżona do rynku pierwotnego – analizuje Piotr Leśniak, koordynator ds. marketingu firmy BUDOMAL.

Klienci pilnie obserwują inwestycje deweloperskie. Te najciekawsze rozchodzą się, zanim jeszcze ciężki sprzęt wjedzie na plac budowy. BUDOMAL spodziewa się, że podobny los spotka kolejne przedsięwzięcie inwestora, czyli NeoTeo. Jak sugeruje nazwa, inwestycja usytuowana jest na Teofilowie, przy ul. Aleksandrowskiej, nieopodal Kaczeńcowej. BUDOMAL podzielił ją na dwa etapy, w których powstaną łącznie cztery budynki o wysokości od 8 do 9 kondygnacji. W sumie NeoTeo zaoferuje nabywcom 350 mieszkań – od kawalerek do czteropokojowych. Najmniejsze będą miały po 26 mkw., największe aż 108 mkw. Inwestor ostatnie dwie kondygnacje zarezerwował na lokale dwupoziomowe.

Osoby, które zdecydują się na kupno mieszkania w NeoTeo, mogą liczyć również na garaż na poziomie 0 lub -1. Nie trzeba będzie również bać się o bezpieczeństwo. Osiedle będzie ogrodzone i monitorowane na terenie zaplanowano również plac zabaw dla najmłodszych.

Początek inwestycji BUDOMAL zaplanował na koniec tego roku. Atrakcyjność osiedla podnosi sąsiedztwo zrewitalizowanego niedawno parku im. Żeromskiego, z piękną fontanną, ogromnym placem zabaw, siłownią na świeżym powietrzu i kultowym już napisem Teo, przy którym mieszkańcy lubią sobie robić zdjęcia. Lata temu, gdy powstawało osiedle, na cokole tym stał samolot. Na początku lat 90. został on usunięty. Dopiero dzięki budżetowi obywatelskiemu mieszkańcy Teofilowa zapragnęli, by w miejscu tym stanął nowy symbol osiedla. W głosowaniu wygrał napis Teo.

Dzieje się na Teofilowie

W ogóle Teofilów jest osiedlem, gdzie mieszkańcy bardzo angażują się w jego życie. W ramach inicjatywy Odnowa Teofilowa każdego roku latem organizowane są pokazy kina letniego. Kto ma ochotę na bardziej aktywne spędzanie czasu, może skorzystać z basenu Wodny Raj – odkrytego i krytego, gdzie ceny są dużo bardziej przystępne niż na przykład na Fali. Miłośnicy zakupów również nie będą zawiedzeni. W odległości jednego przystanku od inwestycji NeoTeo znajdują się Lidl, Biedronka, Aldi, Carrefour i market budowlany Obi.

A kto lubi dobrze zjeść, z pewnością będzie częstym gościem restauracji Nienażarty, do której na żeberka w miodzie przyjeżdżają goście z drugiego końca miasta. Ponadto kulinarna oferta Teofilowa to pizzerie, kawiarnie, lokale z obiadami domowymi, kebaby czy lody rzemieślnicze.

– Analizując sytuację mieszkaniową w Łodzi, stwierdziliśmy, że na Teofilowie brakuje nowych budynków wielorodzinnych. Dlatego postanowiliśmy zainwestować i dać możliwość znalezienia swojego wymarzonego mieszkania mieszkańcom tej dzielnicy. Tym bardziej że oferta będzie szeroka – mieszkania od 26 do 108 mkw., nisko, wysoko, z antresolą, z osobną kuchnią, z aneksem, z balkonami, loggiami, tarasami czy oknami na każdą stronę świata. Myśleliśmy również o ludziach silnie związanych z Aleksandrowem Łódzkim lub posiadających tam rodziny. Z ul. Grabieniec jest blisko zarówno do Aleksandrowa, jak i do centrum Łodzi. Nawet drugi człon nazwy inwestycji „Teo” przygotowaliśmy ze względu na przywiązanie mieszkańców Teofilowa do tego skrótu i w nawiązaniu do symbolu tego osiedla – mówi Piotr Leśniak.

Mieszkania w Łodzi. Trzeba się spieszyć

Kto planuje kupno mieszkania jedno- lub dwupokojowego, powinien się naprawdę spieszyć z decyzją. Życie pokazuje, że takie lokale rozchodzą się najszybciej. Tak było na przykład w przypadku inwestycji przedsiębiorstwa BUDOMAL – „Mieszkanie Przy Tulipanie”, gdzie wszystkie mieszkania rozeszły się jeszcze przed oddaniem budynku do użytkowania. Duże zainteresowanie towarzyszyło również innej inwestycji mieszkaniowej firmy BUDOMAL – Apartamenty na Wspólnej. To dwa nowoczesne budynki na terenie popularnego osiedla mieszkaniowego im. Władysława Jagiełły, u zbiegu ulic Zgierskiej i Wspólnej. Jadąc Zgierską, nie sposób ich nie zauważyć. Od tradycyjnych bloków z wielkiej płyty różnią się ciekawym układem urbanistycznym – zróżnicowaną wysokością, ogrodowym patio z placem zabaw, dostępnym wyłącznie dla mieszkańców.

Mimo że inwestycja zakończyła się niedawno, wszystkie mieszkania jedno-, dwu- i trzypokojowe są już sprzedane. Zostało zaledwie kilka tych największych – czteropokojowych, o powierzchni powyżej 90 mkw. Jednak w firmie BUDOMAL nie mają wątpliwości, że i one niebawem znajdą nabywców.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Czy w Łodzi jest wystarczająco mieszkań?

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Chyba trzeba zacząć grodzić obecne place zabaw i dawać do nich klucze, żeby mieszkańcy grodzonych osiedli nie mieli na nie wstępu. Bo jeszcze jakieś choroby przyniosą ze swojego grodzonego getta. W sumie biedni ludzie, bo wyjść nie można którędy się chce i trzeba się tłumaczyć jakiemuś renciście w dyżurce, że się ma gości. Cały czas ktoś ich z tej dyżurki obserwuje. I jeszcze za taką inwigilację płacą.
    A to, że ktoś od dewelopera mówi, że coś ludzie chcą, a czegoś nie, a także że coś się klientowi nie opłaca, to nic nie znaczy. Za takie gadanie mu płacą, a on handluje mieszkaniami.
    @luscinia56
    I jeszcze jak się mają te grodzone osiedla do artykułów o zagospodarowaniu przestrzeni i o tym, jak bardzo szkodzą takie osiedla przestrzeni publicznej?
    To nie jest produkt ekskluzywny, to nie jest zdrowo izolować siebie i dzieci od otoczenia. W końcu i tak dzieci się z nim zderzą i mają szansę okazać się kompletnie nieporadne życiowo. I naprawdę otoczenie nie zje ani mieszkańców ani ich dzieci.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    Ten pean jest artykułem dziennikarskim czy reklamowym? Chyba że teraz to już na jedno wychodzi. Wstyd!
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    Ekskluzywne apartamenty.... nie, po prostu zwykłe bloki o przeciętnej architekturze i warunkach mieszkaniowych
    @LodzerFan
    I ta nazwa: Neo-Teo. Rym jak Krym. Mało-Biało, Owce-Manowce. Chryste, co za dno.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Wbrew pozorom to ma duży sens. Wie o tym każdy kto wprowadzał się do nowego "apartamentu" w bloczku. Przez pierwsze dwa lata wszyscy wkoło się remontują. Nie da się spokojnie popołudnia spędzić. Do mieszkań prowadzą drogi błotne. Po osiedlu krążą ekipy remontowe, co chwila ktoś parkuje na twoim miejscu, giną rowery, plądrowane są komórki. Zebrania wspólnot zdominowane są przez pieniaczy nakręconych faktem zakupu pierwszego mieszkania na kredyt. Osiedlem administruje na niby firma narzucona na dwuletnią kadencję przez dewelopera. Działa tak naprawdę w jego interesie. Wychodzą pierwsze wady i fuszery budowlane. Przeciekają dachy,, mokna garaże, odpada tynk, wyskakuje grzyb, a miało być tak pięknie i nowo. Deweloper udaje że je naprawia, trwają reklamacje a bez procesu i kilku lat sadzenia się i tak niczego poważnego nie uda się wyegzekwować. Inaczej niż np. w 20 letnim budynku nie wiadomo co o kiedy jeszcze wyjdzie. Właściciele apartamentow wczuwają się w rolę "właścicieli" osiedla mimo że mają średnio promil udziałów. Jedni są za sraniem psami na osiedlu inni są przeciwni. Nikt nie chce płacić funduszu remontowego a już na pewno nie ci, którzy kupili kilka apartamentow na wynajem z zamiarem odsprzedaży po paru latach. W okolicy osiedla nie ma często infrastruktury (szkoły przystanki itp.). I za te goły ściany dopłaca się 1000 zł za metr.
    już oceniałe(a)ś
    12
    2
    Bardzo ekskluzywne. Kibel w łazience... Toż w wielkiej płycie mam to rozdzielone. W tych jednopokojowych apartamentach nie ma oddzielnej kuchni tylko aneks... Gdzie ten luksus? Bo jest winda? Serio?
    O apartamencie możemy mówić kiedy mamy do dyspozycji 70-75 m/kw, kuchnię powiązaną z jadalnią i kibel oddzielony od łazienki. Jest coś w ofercie o tych parametrach i po rozsądnej cenie? Nie mówię, że tanio, ale rozsądnie.
    już oceniałe(a)ś
    13
    4
    Nowe mieszkanie tańsze niż używane......ciekawe.......
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    A ja się nie dziwię, choc mi sie nie podoba, że ludzię chcą mieszkać w ogrodzonych. Bez ochrony osiedla natychmiast sa opisane przez "patriotów", zniszczone, pełne lokalsów z powodu ławeczek i obejsrane przez psy
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    PYTANIE Czy w Łodzi jest wystarczająco mieszkań? powinno być zastąpione innym: "W jakiej firmie pracuje Michał Frąk?
    A) Agora
    B) Budomal
    C) Udaje, że w Agorze pracując w Budomalu
    już oceniałe(a)ś
    3
    0