Jestem Rudi, mam dwa lata. W lipcu tego roku zostałem wyrzucony z samochodu. Moja dotychczasowa rodzina uznała, że na wakacjach będą się bawili lepiej beze mnie. Więc tak po prostu pozostawili mnie samego, na środku drogi.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Biegłem za nimi jeszcze przez jakiś czas. Miałem nadzieję, że się zatrzymają, że to jakaś pomyłka, mało zabawny żart. Niestety. Oni już mnie nie chcieli. Ze złamanym sercem szedłem przed siebie, aż trafiłem na działki. Tam odnalazł mnie pewien pan, który ogłosił mnie też w internecie, myśląc, że się zgubiłem. Niestety nie udało się mnie złapać.

Pan, który mnie ogłosił, w odpowiedzi na swój apel, o pomoc w poszukiwaniu moich właścicieli, dowiedział się, że mnie wyrzucono, ale pani, która była tego świadkiem, nie udało się spisać numerów rejestracyjnych auta. Razem ze swoją siostrą zaczął szukać dla mnie pomocy, a także szukać mnie, bo już oddaliłem się od działek. Znaleźli mnie tydzień później, wychudzonego, brudnego, z kleszczami. Tak trafiłem do hoteliku dla psów, w którym czekam na kogoś, kto przywróci mi wiarę w ludzi.

Fot. materiały prasowe

Kogoś, kto zabierze mnie do domu, a kto wie, może kiedyś również na wakacje. Pomimo tego, co mnie spotkało, uwielbiam kontakt z ludźmi, spacery i zabawy. Jestem psem wesołym, o łagodnym charakterze. Wierzę, że gdzieś tam jest ktoś, o wielkim sercu, kto czeka właśnie na mnie.

Poszukujesz wiernego przyjaciela? Kompana do spacerów? Ocieplacza do nóg, na zimę? Kogoś, kto rozweseli Cię, gdy będziesz smutny? Chcesz mieć przy sobie kogoś, kto nigdy nie przestanie Cię kochać? Kogoś, dla kogo będziesz całym światem?

Super się składa. Właśnie to wszystko mogę Tobie dać. Przyjedź po mnie.

Kontakt w sprawie adopcji: 503161751

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Talkie typowe polskie bydlo. Na pewno 100% katolicy.
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    Mój przecudowny czernysz jest po takich przejściach. Znaleziony w lesie, chudy jak szkielet, z ranami i brudny niemożliwie, o kleszczach nie wspominając. Ważył tylko 42 kg. Jest najcudowniejszym psem na świecie, strasznie go kochamy. Lekko go rozwydrzyliśmy, ale on zasługuje na wszystko co najlepsze. Zestarzał się z nami, posiwiał, trochę niedomaga na tylne łapy, ale wygląda na zadowolonego z życia. I waży 57 kg :)
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    My katolicy w 90% . Jak traktujemy naszych braci mniejszych?
    już oceniałe(a)ś
    3
    0