Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Czy te 90 zł miesięcznie za lekarstwo dla mnie to aż tak dużo? Ludzi, których kochałem tyle lat, nie stać było nawet na to, żeby zawieźć mnie do schroniska. Pozostawili mnie na pewną, okrutną i powolną śmierć z głodu.

Zostałem odnaleziony w bardzo ciężkim stanie. Byłem tak wyczerpany, że nie można było mnie dobudzić. Miałem pchły i kleszcze.

Kiedy zabierano mnie do hoteliku dla psów, było mi już obojętne, co się ze mną stanie. Jednak przekonałem się tutaj, że pies też może być kochany, i zasługuje na to, żeby o niego dbać, martwić się, przytulić.

FoxFox Archiwum

Niestety pomimo wielu starań, żeby znaleźć mi kochający dom, nikt się nie odezwał. Ludzie pomagają mi opłacić mój hotelik, kupują dla mnie jedzonko i lek, ale nikt nie chce mnie zabrać do domu.

Wciąż jeszcze tli się we mnie malutka iskierka nadziei, że znajdzie się ktoś, kto da mi kawałek ciepłego kocyka i, kto wie, może nawet swojego serca.

Kontakt: 503 161 751

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.