Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Od prawie dwóch miesięcy rodzice Mai Kwiatkowskiej, 4-miesięcznej mieszkanki Łodzi, u której kilka tygodni po urodzeniu zdiagnozowano rdzeniowy zanik mięśni (SMA) w najcięższej postaci, walczą o to, aby ich córka skorzystała z terapii genowej, która umożliwi zwalczenie choroby. Na podawany w jej ramach tzw. najdroższy lek świata potrzebne jest 9 mln zł.

Od 8 czerwca, kiedy ruszyła zbiórka za pośrednictwem Fundacji SiePomaga, w walkę włączyło się wielu łodzian, biorąc udział w licytacjach czy przyłączając się do internetowej zrzutki. Na początku lipca dziadek Mai, Jacek Kwiatkowski, w Ogrodach Geyera zorganizował wydarzenie, podczas którego również prowadzona była zbiórka. W ostatnich dniach na rzecz Mai 70 tys. przekazali też rodzicie cierpiącej na SMA 20-miesięcznej Natalki Woźniak z Żor w województwie śląskim, którzy po konsultacjach z lekarzami zdecydowali się zakończyć zbiórkę na terapię genową dla córki.

Powstało internetowe wyzwanie na rzecz Mai

W walkę zaangażowało się Biuro Brokerów Ubezpieczeniowych Maxima Fides, w którym pracuje mama dziewczynki. Do tej pory organizowali licytacje, kiermasze ciast, zbierali nakrętki. W zbiórkę chcą jednak włączyć jak największą liczbę osób, dlatego w piątek, 31 lipca w parku Poniatowskiego rozpoczęli internetowe wyzwanie pod hasłem #beeMajaChallenge, mające wspomóc zbiórkę na rzecz Mai. Polega ono na zjedzeniu połowy cytryny i popiciu miodem, a przy okazji wpłaceniu przez każdego uczestnika 10 zł na rzecz chorej dziewczynki. Pracownicy firmy wykonali zadanie ubrani na czarno, w kamizelki odblaskowe oraz w pszczele czułki, a następnie nominowali do jego wykonania kolejne firmy z Łodzi i regionu m.in. Teatr Pinokio, a także osoby prywatne. Na jego wykonanie mają oni 48 godzin.

- Ideą jest to, aby każdy, pracownicy firm, znajomi, sąsiedzi, mama z dziećmi, babcia z wnukami mieli swój udział w ratowaniu życia Mai - tłumaczy Paulina Stasiołek-Omiecińska z firmy Maxima Fides. - Chcemy w ten sposób wesprzeć rodziców Mai w zbiórce. Liczymy na to, że akcja nabierze tempa i rozmachu, a łodzianie przyłączą się do tej zabawy, która ma bardzo szlachetny cel - dodaje.  

Jeśli chcesz wesprzeć Maję w walce z SMA, kliknij w link.

Łodzianie zainspirowani walką o Wojtusia Howisa

Inspiracją dla #beeMajaChallenge było m.in. internetowe wyzwanie zapoczątkowane w OSP w Gaszynie pod Wieluniem przy okazji walki o 9 mln zł na terapię genową dla cierpiącego na SMA Wojtusia Howisa, 1,5-rocznego mieszkańca Galewic w powiecie wieruszowskim. Polegało ono na zrobieniu 10 pompek i wpłaceniu kwoty na prowadzoną dla chłopca zbiórkę. Nie tylko obiegło ono całą Polskę, ale dotarło również za granicę - wykonali je m.in. strażacy z Niemiec. Między innymi dzięki tej inicjatywie udało się zebrać potrzebną kwotę, a Wojtuś Howis otrzymał ostatnio potrzebny lek.

Wyzwanie #GaszynChallenge szybko zaczęło być wykonywanie dla innych dzieci cierpiących na rdzeniowy zanik mięśni, również dla Mai Kwiatkowskiej. Do tej pory udało się zebrać około 1,8 mln zł. Zakończenie zbiórki jest przewidziane na połowę października, jednak im szybciej dziewczynka otrzyma lek, tym większe są szanse na jej wyleczenie.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.