Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Kiedy Mariusz Ławnik, łodzianin, wychodzi na ulicę w swoim tęczowym polo, coraz częściej słyszy: "Precz z pedałami!". Mówi, że wcześniej tego nie było.

Działa w Tęczowych Społecznikach, pomaga osobom LGBT+. Od kampanii prezydenckiej jego Messenger zawiesza się, tak wiele dostaje wiadomości. „Co teraz będzie?” - pytają ludzie. Boją się. W ostatnich tygodniach zgłosiło się do niego 30 osób, które mają myśli samobójcze.

Strefy LGBT. Na razie symboliczne

– Uwaga, uwaga, zaczynamy się oswajać z myślą, że można kogoś wykluczyć, że można kogoś stygmatyzować, że można kogoś wyalienować – przestrzegał Marian Turski podczas obchodów 75. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz.

Od tego czasu upłynęło parę miesięcy. Co się zmieniło? Rządzący zdążyli odebrać godność osobom nieheteronormatywnym, a jedna trzecia z nas pozwoliła się zamknąć w strefach wolnych od LGBT.

Symbolicznych - na razie.

Chcesz wiedzieć pierwszy, co ważnego dzieje się w Łodzi? Wyślemy Ci to na komórkę. Ściągnij aplikację „Wyborczej” i czekaj na powiadomienia. Jak to zrobić?

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.