Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Był 6 lipca 2019 r., kiedy Agnieszka Lipka otworzyła na OFF Piotrkowska Wysokie Półki, pierwszy w Łodzi sklep w duchu less waste i slow shopping. Pomysł był prosty – osoby, które chciały zagospodarować swoje nieużywane już rzeczy, mogły wynająć w sklepie półkę i wystawić je na sprzedaż, a klienci, którzy chcieli się przeciwstawić konsumerycznemu trybowi życia, mogli zaopatrzyć się tam w potrzebne im przedmioty – nie tylko ubrania, ale też płyty, książki, akcesoria domowe, naczynia i wiele innych.

– Postawiłam na ten biznes wszystko. Zainwestowałam w niego wszystkie moje oszczędności, czas, wiele miesięcy pracy, wzięłam kredyt. Z kontrolerki należności zmieniłam się w przedsiębiorcę, bo chciałam prowadzić ekologiczną i etyczną działalność, dzięki której mogłabym przekonywać do idei less waste – opowiada Agnieszka. – Zrobiłam to wszystko, bo w to wierzyłam. Teraz o to walczę, bo nadal w tę ideę wierzę – podkreśla.

Początki, jak to w biznesie, nie były łatwe. Choć zainteresowanie sklepem było bardzo duże, pierwszy rok nie przyniósł zysków, przez co w 2020 r. Wysokie Półki weszły ze stratą. Udało się jednak wynegocjować niższy czynsz, a prognozy na przyszłość były optymistyczne.

Czarne chmury nad Wysokimi Półkami przez koronawirusa

Wszystko zmienił koronawirus. Od 13 marca sklep stacjonarny był nieczynny ze względu na obostrzenia związane z pandemią. Koszty najmu lokalu i inwestycji poniesionych na uruchomienie Wysokich Półek nadal trzeba było spłacać.

– Próbowałam przynajmniej częściowo przekierować sprzedaż na Instagram, ale miesięczne obroty i tak spadły niemalże do zera. W najlepszym miesiącu pandemii moje przychody osiągnęły ok. 25 proc. tego, co przed pandemią. Tak duże straty spowodowały, że przestałam być wypłacalna. Nie starczało mi nawet na czynsz – opowiada Agnieszka. Już w kwietniu wypowiedziała umowę na lokal przy Roosevelta, ale obowiązywał ją trzymiesięczny okres wypowiedzenia, więc do lipca włącznie czynsz nadal się naliczał. Żeby zacząć znów zarabiać, musiała ponownie otworzyć sklep. Wynajęła więc pomieszczenie przy Piotrkowskiej 217, dużo mniejsze i dużo tańsze, ale wymagające remontu. – Poświęciłam na to ostatnie pieniądze. Remont i tak musieliśmy przerwać, bo nie starczało na niego funduszy. A obroty wciąż nie wróciły do poziomu sprzed pandemii – dodaje.

Postanowiła więc założyć zbiórkę internetową na platformie crowdfundingowej zrzutka.pl. Celem jest 77 856 zł, bo na taką kwotę opiewa wezwanie do zapłaty, które kancelaria reprezentująca OFF Piotrkowską przesłała Agnieszce, grożąc jej procesem sądowym i egzekucją komorniczą.

– Przy przedłużaniu umowy wystawiłam dwa weksle, na podstawie których teraz właściciele mogą domagać się ode mnie zapłaty w procesie sądowym w trybie nakazowym, dzięki któremu egzekucja należności byłaby zasądzona w trybie natychmiastowym. Próbowałam się porozumieć z właścicielem, prosząc o rozłożenie długu na raty, na razie jednak do tego nie doszło – mówi Agnieszka.

Tendencja, która będzie się rozwijać

Właścicielka wierzy, że uda się uratować Wysokie Półki. Podkreśla, że idea less waste będzie się rozwijać. – Zapotrzebowanie na tego rodzaju punkt zbytu swoich rzeczy jest bardzo duże. Rzeczy z drugiej ręki nadal są wartościowe, stylowe, a kupując je, nie przyczyniamy się do nadmiernej produkcji. Moją misją jest pokazywanie klientom, że taki wybór to słuszna decyzja – mówi.

I podkreśla: – Największym moim sukcesem jest to, że wokół Wysokich Półek zgromadziła się prawdziwa społeczność świadomych konsumentów. Klientów i sympatyków marki jest coraz więcej, to bardzo inspirujący ludzie, na relacji z którymi mi zależy. Te osoby nadal do mnie piszą, pytają o sklep, a nasza idea zatacza coraz szersze kręgi. O ile na początku o sklepie wiedziało niewiele osób, o tyle teraz to marka rozpoznawalna nie tylko w Łodzi, ale i w regionie – przyznaje Agnieszka. – Odzew społeczny jest ogromny, widać, że jest na taki biznes etyczny zapotrzebowanie. I to zachęca mnie do tego, żeby działać dalej – zaznacza.

Jeśli chcesz pomóc przetrwać Wysokim Półkom, kliknij w link.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.