Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

– W czwartek wyrokiem TK prawa kobiet do decydowania o kontynuowaniu lub przerywaniu ciąży zostały znacznie ograniczone, a w praktyce niemalże całkowicie ograniczone, bo takie przypadki stanowią przeważającą część aborcji dokonywanych w Polsce – podkreśla Henryk Wójtowicz, koordynator wojewódzki Młodych Razem. – To będzie miało tragiczne konsekwencje: więcej niechcianych ciąż, porzucanych dzieci, więcej matek umierających przy porodach i zmagających się z często wieloletnią traumą. I więcej cierpienia dzieci, które urodzą się po to, żeby zaraz umrzeć. Rozkwitnie też turystyka aborcyjna i podziemie.

Z tego powodu w piątek o 17 pod siedzibą PiS w Łodzi (Piotrkowska 143) odbędzie się „Pogrzeb praw kobiet”.

Protest po wyroku w sprawie aborcji w Łodzi

Przyjdź na „Pogrzeb praw kobiet”

– Nie będzie krzyków, nawoływań ani palenia opon. To będzie pogrzeb, a w naszym kręgu kulturowym przeżywa się je w ciszy. Jedyne, co zrobimy, to zapalimy znicze, stygmatyzując w pewien sposób winnych tej sytuacji – polityków PiS, którzy wspierają skrajną prawicę – tłumaczy Henryk Wójtowicz.

Podobne wydarzenia w tym samym czasie rozpoczną się w innych miastach wojewódzkich w Polsce. Razem zachęca również, aby „Pogrzeb praw kobiet” organizować w mniejszych miastach w regionach. W Łódzkiem odbędą się one m.in. w Kutnie czy w Sieradzu.

Martyna Urbańczyk z Lewicy Razem podkreśla: – Wyrok uderza głównie w kobiety, które chcą mieć dzieci. To nie jest tak, że aborcje w ramach przesłanki embriopatologicznej wykonywano ze względu na widzimisię kobiet. To dotyczyło głównie ciąż chcianych i wyczekiwanych, które niestety nie rozwijały się prawidłowo. Nie można skazywać kobiet na takie traumy. Osoby, które tak uważają, same nie powinny mieć dzieci.

W „Pogrzebie praw kobiet” udział zapowiadają również Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom. – Ten wyrok wydane przez atrapę, a nie Trybunał Konstytucyjny, wywoła lawinę ludzkich tragedii, i to nie tylko kobiet, ale całych ich rodzin. Zmuszanie kobiety do rodzenia dzieci, których w danym momencie nie chcą mieć, to dramat, a zmuszanie jej do tego, aby rodziła dziecko, które nie ma szansy przeżyć, to po prostu barbarzyństwo – uważa Magda Gałkiewicz.

Aborcja ze względu na wady płodu niekonstytucyjna. Co dalej?

– Wczoraj poseł PiS Paweł Wróblewski powiedział, że praca posłów nigdy nie jest skończona. Ordo Iuris już organizuje pogadanki na temat tego, czy rozwody są potrzebne. To wszystko wskazuje, że na zakazaniu aborcji może się nie skończyć – zwraca uwagę Martyna Urbańczyk.

Zgadza się z tym Magda Gałkiewicz. – To jest metoda tej władzy, zabierają nam prawa krok po kroku. Jestem pewna, że za jakiś czas pojawi się pomysł, aby kolejne dwie przesłanki uznać za niekonstytucyjne lub w inny sposób je zlikwidować.

I dodaje: – Nastawiamy się bojowo. Będziemy dalej walczyć, dopóki aborcja nie będzie w końcu całkowicie zalegalizowana. Kobiety dziś są traktowane jak podludzie. Nie będzie na to naszej zgody. Nigdy.

Protesty po wyroku w sprawie aborcji (piątek 23 października) – mapa aktualizowana

(Najedź kursorem na mapę, znajdź miasto i kliknij)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.