Pani Paulina spod Łodzi proponuje, że podwiezie seniorów na szczepienie na koronawirusa. - Gdyby każdy rozejrzał się i wyciągnął rękę do kilku osób, które ma najbliżej, świat byłby lepszy - mówi. Czy są wśród czytelników ludzie, którzy myślą podobnie?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Widzę wokół siebie wielu samotnych, zagubionych ludzi, którym trudno sobie poradzić z niełatwą rzeczywistością, także z tym, co związane z koronawirusem. Wiem, że mogę pomóc, że to ma znaczenie. Dlatego chcę działać - mówi pani Paulina. 

ZOBACZ TAKŻE: Szef łódzkiego oddziału covidowego: "Zakażeń koronawirusem będzie znów więcej. Ale musimy się otwierać"

Koronawirus pokazał, że ludzie potrzebują pomocy

Do redakcji "Wyborczej" zgłosiła się Paulina, mieszkanka podłódzkiego Tuszyna. "Jeżeli macie informacje o samotnych starszych osobach z Łodzi lub okolic, szczególnie z Tuszyna, gdzie mieszkam, które mają trudność z dojechaniem na szczepienie, dajcie znać, proszę, pomogę organizacyjnie, zawiozę" - napisała w mailu. I zaapelowała: "Bądźmy solidarni z najsłabszymi". 

Skontaktowaliśmy się z panią Pauliną. - Naprawdę tak ludzi dziwi, że inni chcą pomagać? - westchnęła, gdy spytaliśmy, skąd pomysł na taki apel. 

Ale wyjaśniła, że ma w zwyczaju rozglądać się wokół siebie, a jeśli widzi problem - to zamiast narzekać - woli działać. - Tak było, gdy zaczęła się pandemia koronawirusa i jedna z łódzkich restauracji, działająca na Księżym Młynie, alarmowała, że w związku z brakiem zamówień ma potężne problemy - opowiada. - Jej właściciele obawiali się, że może nie przetrwać. W internecie pojawiło się sporo komentarzy: "to straszne", "jaka szkoda", bo to jest miejsce, które łodzianie bardzo lubią. Ja też napisałam komentarz, żeby nie narzekać, tylko działać, pomagać restauracji, zamawiać jak najwięcej na wynos. Inni podchwycili, wiem, że bardzo dużo było zamówień z tego miejsca. A to z kolei dało właścicielom wolę do wali o przetrwanie. Restauracja wciąż działa. 

ZOBACZ TAKŻE: Pacjenci mają dość telemedycyny. "Lekarze się zaszczepili, więc dlaczego nie otwierają przychodni?"

Teraz, gdy pani Paulina zobaczyła, jak potężne jest zamieszanie ze szczepieniami na koronawirusa dla pierwszej grupy, czyli seniorów, też postanowiła, że nie będzie się ograniczała do wzdychania i narzekania. - Bo to przecież nic nie da i nikomu nie pomoże - uważa. - Trzeba pomóc. A że pomoc seniorom jest niezwykle ważna, przekonałam się na przykładzie własnej rodziny. Moja mama i jej chłopak są grubo po siedemdziesiątce i gdyby nie wsparcie moje i brata, mieliby duży problem, żeby dać sobie radę już na etapie zapisania się na szczepienie. Ktoś, kto nie korzysta na co dzień ze smartfona i komputera, mógł być skazany na kolejki pod przychodniami. 

Pani Paulina nie ma wątpliwości, że samotnych i niesprawnych osób jest wiele. - Dlatego chętnie pomogę. Zawiozę, przywiozę, a przy okazji porozmawiam, bo wiem, że samotność czasem ludziom w pandemii bardziej nawet doskwiera, niż inne braki - mówi.

- Na dodatek sama COVID już przeszłam, badałam niedawno poziom przeciwciał. Jestem bezpiecznym towarzystwem. Wiem, że to wiadomość nie bez znaczenia w czasie pandemii koronawirusa. 

To dla seniorów znak: "Nie jesteście sami"

Nasza czytelniczka jest przekonana, że oferując pomoc, nie robi nic nadzwyczajnego. I więcej nawet: - Jestem pewna, że jest wielu, którzy mogą i chcą słabszym dać wsparcie. Trzeba tylko im powiedzieć, jak dużo od nich zależy. I połączyć ich - podpowiada. 

Korzystamy z inspiracji pani Pauliny. Prosimy o kontakt ludzi, którzy - tak jak ona - chcą bezinteresownie pomagać, na przykład w transporcie seniorów na szczepienie na koronawirusa. Osoby, które mogą i chcą pomóc, prosimy o kontakt - tel. 507 094 809. Gdy uda się zebrać platformę pomocową, pomożemy dotrzeć do seniorów, którzy potrzebują wsparcia. 

A seniorzy, którzy chcieliby skorzystać z pomocy pani Pauliny, mogą dzwonić bezpośrednio do niej - tel. 500 151 760. Pani Paulina obiecuje, że nawet jeśli nie odbierze od razu, to na pewno oddzwoni. - Takie działania to nie tylko pomoc w transporcie, ale także motywacja dla seniorów, żeby walczyli o siebie i jasne przesłanie: "Nie poddawajcie się, nie jesteśmy sami!". 

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Wszyscy chcą podwozić seniorów na szczepienia, ale gdzie można się zaszczepić? W tej chwili jest całkowita blokada zapisów, więc nie przyłączajcie się do bolszewickiej propagandy.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Wmawianie seniorom, że szczepionka zapewni im powrót do normalnego życia i możliwości spotykania się z bliskimi "jak dawniej", jest wykorzystywaniem dokładnie tego samego mechanizmu łatwowierności, który służy szumowinom okradającym ich "na wnuczka".

    Większość przypadków śmierci na świecie wkrótce po szczepieniu to właśnie seniorzy.
    W Polsce już 30 przypadków śmierci w krótkim czasie po zaszczepieniu.
    @PiSPOjednoZŁO
    Nikt nigdy nie wróci do tego co było - ale seniorzy przeżyją ewentualne zakażenie bo będą zaszczepieni.

    30 przypadków śmierci po zaszczepieniu... ?

    Wnioski?
    Facet kupił na ryneczku marchewkę i jak wracał do domu to go potrącił samochód.
    No to wyciągnij wniosek to przez to że nie kupił w markecie czy dlatego że akurat marchewkę...
    już oceniałe(a)ś
    4
    2
    @(?'?-'?)?
    To jest takie głupie co piszesz , że szkoda gadać.
    już oceniałe(a)ś
    1
    4