Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W ramach projektu Supermiasta i Superregiony 2040 pytamy ekspertów, polityków, społeczników o wyzwania, które stoją przed Łodzią i województwem łódzkim do 2040 roku. O wyzwaniach dla regionu pisze Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich.

Polityka dla regionu łódzkiego powinna zmierzać w kierunku wizji „Łódzkie – region szczęśliwego życia”. Wizji, która stawia swoich mieszkańców i jakość ich życia w centrum uwagi. A to oznacza, że polityka władz samorządowych, w szczególności Łodzi, trzeciego największego polskiego miasta, powinna być roztropna troska o dobro wspólne oparta na dialogu z mieszkańcami, budowaniu kapitału społecznego zaufania oraz zakorzenieniu mieszkańców w regionie.

Geografia. Region środka

Najważniejszą mocną stroną regionu łódzkiego jest jego geografia, czyli centralne położenie w Polsce i Europie. Parafrazując chińskie powiedzenie, łódzkie jest „regionem środka”. Leży na skrzyżowaniu autostrad A1 i A2. Łódź otaczają inne supermiasta o ambicjach metropolitalnych: Kraków, Wrocław, Katowice, Gdańsk, Poznań. Z uwagi na swoją lokalizację Łódź jest wymieniana, obok Warszawy, jako miasto będące drugim najważniejszym miastem projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego. Ma największy i najnowocześniejszy dworzec kolejowy w Polsce i jeden z najnowocześniejszych w Europie.

Co ważne, w perspektywie długofalowej Łódź, obok Warszawy, jest najbardziej rozpoznawalnym miastem w Chinach. Wynika to z faktu, że miasto jest zlokalizowane na mapach chińskich na trasie Nowego Jedwabnego Szlaku.

Warto w tymi miejscu wspomnieć węzeł kolejowy Zduńska Wola Karsznice, który czeka na reaktywację swojej świetności z czasów PRL. Planowany tam port multimedialny ma ogromny potencjał w kontekście ciągłego wzrostu znaczenia kolejowych przewozów towarowych w polityce UE.

Wyzwaniem jest to, jak geografię wykorzystać dla regionu. Do tego potrzebna jest mądra głowa.

Przywództwo. Głowa ryby

Geografia sprzyja Łodzi i regionowi. Niestety od 1989 roku nie sprzyja nam przywództwo. Ryba psuje się od głowy. Aglomeracja łódzka, mimo ogromnego potencjału tkwiącego w jej położeniu, do dziś nie doczekała się władzy potrafiącej efektywnie wykorzystać ten atut, którego nie ma żaden inny polski region. Władzy, która mimo różnić partyjnych potrafi ze sobą współpracować w sprawach najważniejszych dla mieszkańców. Potrafi dbać o rację stanu regionu, jego nadrzędny interes.

Zamiast administrowania potrzebujemy przywództwa. Zamiast rządów deweloperów, z jakimi mamy do czynienia w Łodzi, potrzebujemy dbania o dobro wspólne (Arystoteles). Zamiast partyjnych przepychanek w piaskownicy, potrzebujemy demokraci uczestniczącej, w której obywatele są podmiotem, a nie przedmiotem. Bo mieszkańcy to dobro aglomeracji łódzkiej, a nie jej zasób.

Łodzianie (nie) decydują

Samorząd jest przede wszystkim wspólnotą ludzi. Dopiero na drugim miejscu jest maszynerią administracyjną złożoną z różnego rodzaju instytucji i formalnych struktur, którymi trzeba zarządzać.

Dlatego kluczowym wyzwaniem dla władz regionu jest dialog z mieszkańcami. Traktowanie ich podmiotowo, a nie przedmiotowo. Niestety władze samorządowe nie wykorzystują efektywnych sposobów partycypacji publicznej, które umożliwiałyby podejmowanie mądrych decyzji politycznych przy współudziale mieszkańców.

Przykładem, jak przebiega dialog samorządowy, jest postawa Prezydent Hanny Zdanowskiej. W procesie podejmowania decyzji z udziałem mieszkańców władze miejskie koncentrują się na używaniu mechanizmu vox populi, który jest formą internetowego plebiscytu. Mechanizm ten jest wygodny dla władz, ponieważ łatwo i efektywnie jest wykorzystywany przez młodzieżówkę partyjną i sympatyków Platformy Obywatelskiej.

Ponadto warto zauważyć, że władze konfliktują różne grupy mieszkańców w myśl zasady „dziel i rządź”. Służą do tego m.in. budżety obywatelskie.

Nie tędy droga, żeby poradzić sobie z wyzwaniami, przed jakimi stoi region łódzki.

Depopulacja i „siwe tsunami”

Czwarte najważniejsze wyzwanie to przemiany demograficzne: depopulacja i starzenie się ludności stolicy i całego województwa. Dane za rok 2019 dają do myślenia: ubyło ponad 5 tys. mieszkańców, a do 2038 roku miasto wyludni się o kolejne 282 tys. łodzian. Liczba zgonów stale przewyższa liczbę urodzeń. Województwo łódzkie jest najszybciej wyludniającym się regionem w kraju. Z szacunków GUS wynika, że do 2030 roku w woj. łódzkim ok. 40 proc. gmin straci 5 proc. mieszkańców, a około 9 proc. gmin – aż 10 proc. ludności. Tym tendencjom towarzyszy ciągły wzrost odsetka osób starszych.

Pytanie, czy samorządy są przygotowane na kryzys demograficzny. W języku chińskim słowo „kryzys” składa się z dwóch znaków. Pierwszy oznacza „zagrożenie”, a drugi „szansę”. Kryzysy zagrażają naszym nawykom, schematom i rutynie. Jednocześnie są szansą na nowe patrzenie, myślenie i działanie.

Jak patrzą na kryzys demograficzny łódzkie samorządy? Rekomenduję myślenie w kategoriach „szans”. Szansy na poprawę stanu środowiska, lepsze zaspokajanie potrzeb ludności, redukcję skali takich problemów społecznych jak bezrobocie; zaś starzenie się ludności prowadzić może do wzrostu popytu na pracochłonne usługi opiekuńczo-pielęgnacyjne i powstawania nowych nisz rynkowych w ramach „srebrnej” gospodarki”, o czym pisze prof. Piotr Szukalski z UŁ w publikacji „Procesy demograficzne w województwie łódzkim w XXI wieku”.

Klimat. To zmienia wszystko

Kolejnym wyzwaniem są zmiany klimatyczne, które są globalnym trendem zmieniającym wszystko.

Badania wskazują na bardzo złe prognozy dla środkowej Polski: wydłużające się fale upałów latem, deszcze o dużym natężeniu, miejscowe podtopienia, trąby powietrzne. Do tego dochodzą niedostosowana gospodarka wodna do zmian klimatu w miastach, problemy z retencją małą i dużą, smog w miastach i poza nimi, zacofana polityka energetyczna.

Transport. Wpuszczeni w korek

Łódź, stolica regionu, jest najbardziej zakorkowanym miastem Europy według raportu TomTom Traffic Index 2020. Raport obejmuje 416 miast z 57 krajów i 6 kontynentów. W światowym zestawieniu Łódź zajmuje 14 miejsce.

Korki i problemy transportowe to największe wady mieszkania w Łodzi według 46 proc. badanych mieszkańców (KMB, 2017). W Białymstoku, Krakowie, Toruniu i Warszawie ponad 80 proc. badanych dobrze oceniło transport publiczny, czyli bliskość przystanków, punktualność, czystość oraz łatwość zakupu biletów. Jedynie w Łodzi mniej niż połowa mieszkańców (41 proc.) jest zadowolona z komunikacji miejskiej. To najgorszy wynik w Polsce.

Gdy w połowie lat 90. protestowaliśmy przeciwko likwidacji tramwajów podmiejskich, nie dałbym wiary, że proceder niszczenia transportu publicznego będzie trwał przez kolejne dekady. Partyjne i biznesowe grupy interesu wpuściły nas w korek, na wzór praktyki, która miała miejsce w amerykańskich miastach. Celnie ten proceder dokumentuje film „Wpuszczeni w korek” dostępny na kanale YouTube Instytutu Spraw Obywatelskich.

Celem władz powinno być zwiększenie udziału transportu publicznego w obsłudze mieszkańców regionu, ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju transportu szynowego, np. priorytet dla tramwajów, reaktywacja tramwajów podmiejskich.

Gospodarka. Ekonomia społeczna

Ostatecznie jednak „nie jest ważne, czym jeszcze miasta dysponują – wielkimi świątyniami, pięknymi pejzażami, wspaniałymi ludźmi, to wszystko na nic, jeśli ich gospodarka nie działa”. To słowa Jane Jacobs, aktywistki miejskiej, której działania stały się przykładem dla setek tysięcy społeczników na całym świecie, walczących o prawo do miasta.

Jedną z cegiełek w budowaniu silnej gospodarki regionu łódzkiego jest ekonomia społeczna. Chodzi tu o alternatywę do rozwiązań czysto rynkowych, w których najważniejszym i często jedynym celem jest zysk. Ekonomia społeczna dotyczy przedsiębiorczości rozumianej, jako gotowość i umiejętność przyjmowania odpowiedzialności za swój los w połączeniu z przyjęciem odpowiedzialności za wspólnotę.

Praktycznym wzmacnianiem gospodarki społecznej w regionie zajmują się Ośrodki Wspierania Ekonomii Społecznej (OWES), m.in. Centrum KLUCZ, który jest OWES-em prowadzonym przez Instytut Spraw Obywatelskich.

Koronawirus. Czarny łabędź

Na koniec warto wspomnieć o koronawirusie – wyzwaniu, które okazało się czarnym łabędziem. Tak nazywamy zdarzenia nieoczekiwane, mało prawdopodobne, które trudno przewidzieć, a jednocześnie mające siłę zmienić kompletnie rzeczywistość.

COVID-19 zmienia świat w sposób totalny, m.in. niszczy kapitał społeczny, osłabia gospodarkę, testuje służbę zdrowia. Potrzebujemy strategii odpowiadającej na czarnołabędziowy, covidowy wstrząs. Czy ją mamy?

Piszcie na: supermiasta@listy.agora.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.