Do końca wakacji w Muzeum Pałac Herbsta, oddziale Muzeum Sztuki w Łodzi, można oglądać wystawę zatytułowaną "Korowód. Edward Dwurnik i widma historii". Napoleon, kirasjerzy i ostatni klucznik Horeszkowa spotykają się na niej z pijanym Edwardem Gierkiem.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Chciałam zaprosić zwiedzających do fantasmagorycznej podróży w towarzystwie znanych postaci z kultury, historii i literatury. Czasy nakładają się tu na siebie, przywołujemy z pamięci znane nam kadry – mówi Katarzyna Kończal, kuratorka wystawy "Korowód. Edward Dwurnik i widma historii".

CZYTAJ TAKŻE: Mały Wilanów na Księżym Młynie. Muzeum Pałac Herbsta ma 30 lat!

Pretekstem do prezentacji prac zmarłego niedawno artysty był podarunek od Romana Zarzyckiego, emerytowanego profesora Politechniki Łódzkiej. W Warszawie byli sąsiadami. Zarzycki zaprzyjaźnił się z Dwurnikiem i zaczął kolekcjonować jego obrazy.

Wyjątkowy dar dla Muzeum Sztuki w Łodzi

Trzy podarował Muzeum Sztuki w Łodzi. To "Romantycy" (1984) – żołnierze w kufajkach, jeden w masce przeciwgazowej, ale z kojarzącymi się z husarią skrzydłami, w miejskiej scenerii.

Edward Dwurnik, Romantycy, 1984, dar prof. Romana Zarzyckiego
Edward Dwurnik, Romantycy, 1984, dar prof. Romana Zarzyckiego  Materiały Muzeum Sztuki w Łodzi

A także "Tiurma" (1988) przedstawiająca uwięzionych powstańców styczniowych, utrzymana w niebieskiej kolorystyce kojarzącej się z pracami Andrzeja Wróblewskiego, oraz demoniczne "Pijane głowy" (1984) z jednego z najbardziej znanych cykli Dwurnika – "Sportowcy".

Edward Dwurnik, Pijane głowy, 1984, dar prof. Romana Zarzyckiego
Edward Dwurnik, Pijane głowy, 1984, dar prof. Romana Zarzyckiego  Materiały Muzeum Sztuki w Łodzi

W "Korowodzie" towarzyszą im cztery inne prace Dwurnika – kolaże i rysunki: "Pijany Gierek", "Czołgi, gaz i długie pałki", "Działać z miłością" oraz obraz "Siedlce" (1990), charakterystyczna dla Dwurnika miejska panorama z lotu ptaka. Nawet osobom nieznającym twórczości artysty ironisty inspirującego się Nikiforem tytuły nie współbrzmią z nobliwymi wnętrzami dawnego fabrykanckiego Pałacu Herbsta.

– Nasze muzeum kojarzy się ze sztuką dawną i ekspozycją wnętrz po fabrykantach. Pokazujemy malarstwo XIX w. oraz przełomu XIX i XX w. Na pierwszy rzut oka Dwurnik tu nie pasuje. Ale jak się okazało, udało się nam stworzyć ciekawy dialog z innymi pracami z naszej kolekcji – wyjaśnia Katarzyna Kończal.

Edward Dwurnik, Czołgi, gaz i długie pałki, 1981
Edward Dwurnik, Czołgi, gaz i długie pałki, 1981  Materiały Muzeum Sztuki w Łodzi

Kluczem interpretacyjnym jest konfrontacja. Prace Dwurnika zostały zestawione z klasycznymi dziełami z kolekcji Muzeum Pałac Herbsta o tematyce historycznej. Dzięki temu podkreślono dialog artysty z motywami narodowymi, kliszami kulturowymi i pamięcią zbiorową – bardzo aktualnie w kontekście oficjalnej polskiej polityki historycznej.

"Pijane głowy" i "Romantycy" rozmawiają w Muzeum Pałac Herbsta ze wzniosłymi wizjami.

Henryk Pillati, Scena batalistyczna, 1860
Henryk Pillati, Scena batalistyczna, 1860  Materiały Muzeum Sztuki w Łodzi

Jerzy Kossak, Wizja Napoloeona, niedatowany
Jerzy Kossak, Wizja Napoloeona, niedatowany  Materiały Muzeum Sztuki w Łodzi

Towarzyszą im "Scena batalistyczna" Henryka Pillatiego, "Wizja Napoleona" Jerzego Kossaka, a także namalowana przez Jacka Malczewskiego "Scena symboliczna" z cyklu poświęconego proroctwu Ezechiela, kojarząca się z Mickiewiczowskimi "Dziadami" oraz "Księgami narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego" ("Polska Chrystusem narodów").

Groteskowe, ironizujące podejście do historii Dwurnika skonfrontowano z "Rannym kirasjerem i dziewczyną" Wojciecha Kossaka, "Zaduszkami" Witolda Wojtkiewicza, "Pochodem ułanów polskich" Maksymiliana Gierymskiego i "Sceną batalistyczną" Januarego Suchodolskiego. Najbliższym duchowo sąsiadem Dwurnika z "Korowodu" jest Wandalin Strzałecki, portretujący ostatniego klucznika Horeszkowa z "Pana Tadeusza" w taki sposób, że widz może się domyślać, że to nie o narodowym zrywie będzie drzemał.

Wandalin Strzelecki, Ostatni klucznik Horeszkowa, 1882
Wandalin Strzelecki, Ostatni klucznik Horeszkowa, 1882  Materiały Muzeum Sztuki w Łodzi

Edward Dwurnik i Nikifor

– Zawsze bardzo lubiłam Dwurnika za jego niejednoznaczność, celowy prymitywizm i błyskotliwą ironię. Sam przyznawał, że jego nauczycielem był Nikifor, artysta naiwny. W jednym z wywiadów opowiadał, że jego płótna uwielbiają dzieci, za drobiazgowość i mnóstwo szczególików, którym można się przyglądać bez końca – mówi kuratorka. – Przygotowując "Korowód", na nowo przyjrzałam się jego twórczości. Można powiedzieć, że odkryłam go ponownie. Fantastycznie prześwietla naszą polską umowę społeczną. Prowokuje do zadania pytania, co będziemy pamiętać z historii i jak tę wiedzę wykorzystamy. Edward Dwurnik ściera puder, lubi odsłaniać to, co powinno być zakryte. Nie idealizuje, jak to często robiono w XIX-wiecznym malarstwie.

"Korowód. Edward Dwurnik i widma historii", Muzeum Pałac Herbsta (oddział Muzeum Sztuki w Łodzi, ul. Przędzalniana 72), do 31 sierpnia 2021 r. Kuratorka Katarzyna Kończal.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem