30. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dopiero jutro, ale w sobotę orkiestra już gra. W Manufakturze można pomalować sobie twarz, przymierzyć się do harleya, albo solarnego bolidu - przy okazji przekazując datki na WOŚP. Cel: wsparcie okulistyki dziecięcej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra już po raz trzydziesty. I choć 30. finał WOŚP dopiero w niedzielę, 30 stycznia, to już w sobotę można przyłączyć się do Orkiestry w Manufakturze.

Pomimo tego, że pogoda w Łodzi nie sprzyja, na miejscu widać, że nie brak rodzin, które postanowiły się do Orkiestry przyłączyć.

Po wejściu do galerii handlowej w Manufakturze pierwsze co widać, to motocykle. Głównie marki Harley Davidson, ale są również Hondy i Suzuki, a także polskie wueski, które członkowie klubu pieczołowicie restaurowali własnymi rękoma.

Ale wbrew stereotypom motocykle przyciągają nie tylko mężczyzn.

fot.Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

WOŚP gra w Łodzi. "Wybierz cukierka, a potem motocykl"

- Wybierz sobie cukierka, a potem motocykl - mówi wolontariusz w kamizelce motocyklisty do małej, około 10-letniej dziewczynki. Widząc tacę z cukierkami dziecko nie może się zdecydować, więc wolontariusz w końcu decyduje za nią. Podaje jej krówkę z logo Brotherhood MC Poland - to klub motocyklowy, który w Łodzi gra razem z WOŚP.

Oczywiście dziewczynka nie przyszła do Manufaktury sama, lecz z rodzicami. - Przyszliśmy zagrać z WOŚP, a motocykle od razu przyciągnęły uwagę małej - mówi Monika, matka dziewczynki. W czasie, kiedy rozmawiamy, ta poszła już z ojcem w kierunku upatrzonego motocykla. - Na razie tylko wrzuciliśmy pieniądze do puszki, ale kto wie, może też coś wylicytujemy - dodaje Monika.

- Czy można wylicytować jazdę na motocyklu? - pytam motocyklistów.

- Można usiąść, zrobić sobie zdjęcie, przymierzyć się. Zobaczyć, jak wygląda świat zza kierownicy motocykla. Na jazdę zawsze można umówić się z nami w sezonie letnim. W ramach kwesty można wylicytować naszego klubowego misia i supportowe koszulki - mówi "Higi", wiceprezydent klubu motocyklowego Brotherhood MC Poland.

Czekając na licytacje WOŚP

Głównym punktem finału WOŚP będzie ustawiona w rotundzie galerii handlowej scena, na której mają odbywać się licytacje. W tym roku osobiste rzeczy przekazali na licytację m.in. Krzysztof Skiba, Małgorzata Niemczyk, dr Tomasz Karauda, Krzysztof Kwiatkowski, a także Patrycja Krzymińska, inicjatorka "ostatniej puszki Pawła Adamowicza".  Dzień wcześniej orkiestrowe życie toczy się jednak głównie w prowadzących do sceny alejkach. W jednej z nich można nawet pomalować sobie twarz.

- Jest bardzo duże zainteresowanie. Przychodzi bardzo dużo rodzin z dziećmi, bo dzieci lgną do takich miejsc. Przychodzą jednak również dorosłe osoby, zwłaszcza kobiety, które chcą podkreślić swoją urodę poprzez brokat lub florystyczne wzory - mówi Magdalena Matecka, makijażystka i facepainterka. Z okazji Orkiestry nie bierze za malowanie pieniędzy. Trzeba jedynie wrzucić "cegiełkę" do puszki WOŚP.

fot.Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Wychodząc z Manufaktury, jak co roku można spotkać ekipę Łódź Solar Team z Politechniki Łódzkiej - w sąsiedztwie ich solarnego bolidu. - Ten tu pojazd jeździł dwa razy na torach w Australii i dwa razy w Belgii. W Belgii raz zajęliśmy nim pierwsze miejsce w klasie, raz drugie - mówi Maciej Mieciński z działu mechanicznego Łódź Solar Team, jednocześnie prezes studenckiego koła naukowego miłośników motoryzacji.

Bolid solarny jak "polski" fiat

- Jak się jeździ tym bolidem? - dopytuję.

- Super. Jeśli chodzi o rozłożenie masy, to jeździ się tym trochę jak polskim maluchem. Po pierwsze dlatego, że tak jak w maluchu wykorzystaliśmy maglownicę, a po drugie, podobne jest rozłożenie masy, bo 60 proc. z tyłu, a 40 proc. z przodu. Różnica jest taka, że nasz bolid ma pięć metrów, więc gabarytowo jest to normalne auto - mówi Mieciński.

fot.Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

W tym roku nie będzie jednak można wylicytować jazdy. W ramach kwesty Łódź Solar Team najprawdopodobniej przekaże na aukcję zminiaturyzowany i spersonalizowany model solarnego bolidu. Spersonalizowany w tym sensie, że znajdą się na nim imię i nazwisko zwycięzcy.

Podczas 30. finału WOŚP nie zabraknie też reprezentacji studentów z Uniwersytetu Łódzkiego, którzy jak co roku ułożą w Manufakturze wielkie serce z monet. Start w niedzielę o godz. 10. Ostatecznie wszystkie monety trafią oczywiście na konto WOŚP.

Tym razem WOŚP gra dla okulistyki dziecięcej. Hasło 30. finału to "Przejrzyj na oczy".

WOŚP 2022 w Łodzi. Opisujemy najważniejsze wydarzenia i polecamy najciekawsze licytacje

WOŚP. Wywalcz dla siebie okładkę łódzkiej "Wyborczej"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem