Protesty przeciwko "lex Czarnek" zaczęły się już w weekend. Protestowano m.in. w Poznaniu czy Częstochowie. W Warszawie przed Pałacem Prezydenckim młodzież zatańczyła poloneza. W środę 16 lutego protest odbędzie się w Łodzi na Piotrkowskiej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podczas gdy nowelizacja prawa oświatowego zwana potocznie "lex Czarnek" czeka na podpis najważniejszej osoby w państwie, w całej Polsce protestują osoby, które ta ustawa najmocniej dotknie. Mowa o uczniach, ich rodzicach, opiekunach, nauczycielach, dyrektorach szkół i wszystkich innych, którym jakość edukacji nie jest obojętna.

Protesty odbyły się m.in. w Poznaniu, Szczecinie, Częstochowie, Warszawie. W środę 16 lutego o godz. 17 protest w Łodzi. Chętnych do wzięcia w nim udziału, organizatorzy zapraszają na ul. Piotrkowską 143, przed siedzibę Prawa i Sprawiedliwości.

"Lex Czarnek" czyli koniec wolnej szkoły

- "Lex Czarnek" uderzy w wolną szkołę. W rodziców, którym odbierze się prawo do decydowania o tym, które zajęcia organizowane przez fundacje i stowarzyszenia będą dla ich dzieci dobre, a które nie -

mówi Stanisław Roszczyk, marszałek Parlamentu Młodych RP, organizator protestu. - Prawo do podejmowania takich decyzji będą mieli wyłącznie kuratorzy. Osoby pokroju Barbary Nowak, małopolskiej kurator oświaty znanej ze swoich niemądrych wypowiedzi dotyczących chociażby Covid-19.

Jak zaznacza Roszczyk, efektem "lex Czarnek" będzie zastraszanie dyrektorów, którzy będą bali się podejmować jakiekolwiek inicjatywy, jak zajęcia pozalekcyjne czy zaproszenie do szkoły organizacji pozarządowej. Bo za takie działania będą mogli zostać zwolnieni bez wypowiedzenia i możliwości odwołania. W dodatku dyrektorzy będą mogli być usuwani ze stanowisk w ciągu roku szkolnego.

"Lex Czarnek" uderzy w młodych

- To może sparaliżować szkołę - mówi Roszczyk. - Nie wspomnę nawet o tym, jaki będzie to miało wpływ na osoby, które często większość życia poświęciły na budowanie renomy szkoły, tworzenie jej charakteru.

Marszałek Parlamentu Młodych RP dodaje też, że obecnie czeka na odpowiedź z Kancelarii Prezydenta w sprawie spotkania.

- Jako marszałek Parlamentu Młodych wystosowałem takie zaproszenie, bo chciałem, żeby Andrzej Duda poznał nasze stanowisko odnośnie do tej ustawy. Stanowisko ludzi młodych, którzy mogą być bezpośrednimi ofiarami "lex Czarnek" - mówi Roszczyk.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem