W piątek (22 kwietnia) w Muzeum Pałac Herbsta (oddział Muzeum Sztuki w Łodzi) otwiera się wystawa "Poszerzone pole widzenia". Jej tematem są związki malarstwa i grafiki z fotografią.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Proponujemy spojrzeć na nie z perspektywy przemijania. Bardzo często o fotografii mówiło się i mówi właśnie w tym kontekście, kontekście śmierci. Będziemy badać wzajemne relacje między tymi gatunkami, doszukując się także sposobów na radzenie sobie ze stratą czy nostalgią – mówi Katarzyna Kończal, kuratorka wystawy.

Zostanie pokazanych ok. 70 prac ze zbiorów Muzeum Sztuki w Łodzi – od XVII-wiecznej holenderskiej martwej natury z rozpłataną sarną, którą namalował współpracujący z Rubensem Frans Snyders, po hiperrealistyczny malarski portret ul. Piotrkowskiej z lat 70. XX w. Kuratorka Katarzyna Kończal nazywa „Poszerzone pole widzenia" „wystawą mozaikową", bo łączą się w niej różne media i różne techniki oraz okresy w historii sztuki, a prezentowane prace mogą wywoływać różnorodne emocje.

Walery Rzewuski, Portret kobiety, lata 60. XIX wieku, kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi
Walery Rzewuski, Portret kobiety, lata 60. XIX wieku, kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi  Muzeum Sztuki w Łodzi

Bano się, że fotografia zabije malarstwo

– W Muzeum Pałac Herbsta koncentrujemy się na sztuce XIX-wiecznej oraz przełomu XIX i XX w., przybliżając kluczowe zagadnienia tego okresu – opowiada Katarzyna Kończal. – W pierwszej połowie XIX w. pojawiła się fotografia, stając się kolejnym językiem komunikacji. Na wystawie „Poszerzone pole widzenia" badamy relacje pomiędzy fotografią, malarstwem i grafiką.

Najstarszą pracą jest obraz niderlandzkiego malarza przedstawiający wnętrze kościoła.

– Wybraliśmy go, żeby pokazać, że fotografia była prawowitym potomkiem zachodniej tradycji piktorialnej, zwrócić uwagę na jej ścisły związek z malarstwem, m.in. fascynację realizmem, badanie perspektywy – wyjaśnia Katarzyna Kończal. – Kiedy pojawił się dagerotyp, zdjęcia zaczęły odciążać malarstwo z konieczności realistycznego odwzorowywania rzeczywistości, pozwoliły na eksperymenty. Bano się, że fotografia zabije malarstwo, ale jak wiemy, tak się nie stało. Wręcz pomogła się rozwinąć takim dziedzinom jak malarstwo czy grafika.

Henryk Rodakowski, Portret matki, 1863, kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi
Henryk Rodakowski, Portret matki, 1863, kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi  Muzeum Sztuki w Łodzi

Zgromadzone na wystawie prace pogrupowano tematycznie. Ilustrują osiem cytatów zaczerpniętych z tekstów Susan Sontag, Rolanda Barthes’a, Karola Irzykowskiego, Jana Bułhaka i Marcina Olszyńskiego. Tematami przewodnimi są przemijanie, śmierć i melancholia, a punktem wyjścia – fragment eseju Sontag „O fotografii":

„Wszystkie fotografie mówią: memento mori. Robiąc zdjęcie, stykamy się ze śmiertelnością, kruchością, przemijalnością ludzi i rzeczy. Właśnie dlatego, że wybieramy jakąś chwilę, wykrawamy ją i zamrażamy, wszystkie zdjęcia stanowią świadectwo nieubłaganego przemijania".

Malarska miniatura zamiast selfie

Przy ilustrującej temat „Śmierci" Jacka Malczewskiego zawisła wanitatywna martwa natura z sarną. Tuż obok – fotografie dokumentujące Lublin lat 30.

Funkcja upamiętniania została podkreślona przez zbiór portretów. Przed wynalezieniem dagerotypu od zapomnienia ocalały miniatury malarskie. Zobaczymy „Chłopca z koniem" – pamiątkowy wizerunek namalowany przez Richarda Schwagera w 1870 r. A także portrety fotograficzne niekiedy anonimowych twórców, a także pionierów polskiej fotografii. Karol Beyer, Walery Rzewuski i Konrad Brandel mieli własne studia i doskonalili się w zdjęciach atelierowych, które stały się wzorami dla innych twórców.

– Fotografię amatorską pokazujemy nie tylko jako dokument czasu. Jej upowszechnienie było ważnym momentem, bo wraz z demokratyzacją zdjęć pole widzenia się poszerzyło. Amatorzy nie musieli przejmować się regułami 

– dodaje Katarzyna Kończal.

„Poszerzenie pola widzenia" pomaga uchwycić wpływy malarstwa na fotografię. Obok „Orki" Stanisława Witkiewicza powieszono „Pracę" Kazimierza Lelewicza, fotografa związanego z międzywojennym Wilnem. Ten sam motyw i podobne ujęcie.

Frans Snyders, Martwa natura z sarną, XVII wiek, kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi
Frans Snyders, Martwa natura z sarną, XVII wiek, kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi  Muzeum Sztuki w Łodzi

Zdjęcia Jana Bułhaka, nauczyciela Lelewicza, miały z kolei bardzo malarski charakter, a innowacyjne było nie tyle kadrowanie, ile praca z odbitką fotograficzną. Katarzyna Kończal: – Jan Bułhak stosował tzw. techniki szlachetne (są to m.in. guma, bromolej, pigment), które charakteryzują się niepowtarzalnością procesu technologicznego prowadzącego z reguły do otrzymania pojedynczej, wyjątkowej odbitki. Artysta w dużej mierze może ingerować w ostateczny wygląd odbitki, kontrolować jej wygląd – tonalność, szczegółowość i tak dalej.

Richard Schwager, Chłopiec z koniem, 1870, kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi
Richard Schwager, Chłopiec z koniem, 1870, kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi  Muzeum Sztuki w Łodzi

Szklane klisze Brunona Schulza

W Muzeum Pałac Herbsta zobaczymy pracę Brunona Schulza wykonaną z wykorzystaniem techniki cliché-verre (po francusku „klisza szklana"). Związany z Łodzią Karol Hiller opracował własny twórczy patent – heliografię. Matrycę zastąpił celuloidową kliszą, na której malował białą temperą.

Wystawie towarzyszy program edukacyjny. – Nasza ekspozycja nie odnosi się do późniejszych manipulacji, fotomontaży i fake newsów. Na wystawie zahaczamy jedynie o ten temat przy okazji prac portretowych. Cytujemy wypowiedź Barthes’a o przybieraniu pozy, kiedy tylko stajemy przed obiektywem, o „stwarzaniu sobie natychmiast innego ciała, z góry przekształcania się w obraz". Dziś wiemy już, jak ostrożnie musimy podchodzić do tego, co widzimy. To, co zostało przedstawione, nie zawsze jest prawdą. Będziemy o tym rozmawiać w trakcie spotkań uzupełniających ekspozycję – zapowiada kuratorka.

„Poszerzone pole widzenia" można oglądać do 8 stycznia.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem