Uzdrowisko w woj. łódzkim? Takie aspiracje mają Poddębice. Pierwszym krokiem do zrealizowania planu ma być uruchomienie Centrum Wodolecznictwa i Rekreacji, czyli poddębickich term. Otwarcie w niedzielę 1 maja.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Poddębice, niewielkie miasto znajdujące się niecałe 40 km od Łodzi, około 7 tys. mieszkańców. Z pozoru niczym się nie wyróżnia, pozory jednak mylą. Kiedy wsiadam do samochodu z Piotrem Sęczkowskim, burmistrzem miasteczka, i wyruszamy w krótką wycieczkę po Poddębicach, szybko odkrywam urok tego miejsca. Zielony skwer w centrum miasta, zabytkowy kościół, pałac, park, rozwiązania architektoniczne rodem z Kazimierza Dolnego. Widzę też, że miasteczko dynamicznie się rozwija.

- Zastałem tu pustą ziemię, atuty Poddębic takie jak wody termalne były niewykorzystane, szpital zadłużony, boiska stare. Mieszkańcy prosili, żeby zrobić coś z fontanną w centrum miasta, bo wychodziły z niej gryzonie

- przyznaje burmistrz, który stanowisko to zajmuje od 16 lat. - Wszystko przebudowaliśmy. Powstało centrum sportowe, przeprowadziliśmy rewitalizację centrum miasta oraz zabytkowego renesansowego pałacu. Zrewitalizowany park nabrał charakteru Ogrodu Zmysłów, pomogliśmy w oddłużeniu szpitala - wymienia.

A to dopiero początek. Największa inwestycja, będąca - jak mówi Piotr Sęczkowski - zwieńczeniem jego marzenia o wykorzystaniu termalnego potencjału Poddębic, Centrum Wodolecznictwa i Rekreacji, czyli poddębickie termy, otworzy wszystkie swoje drzwi dla gości i mieszkańców 1 maja. To wydarzenie ma rozpocząć nowy rozdział w życiu miasteczka.

Potencjał wykorzystany po ponad 30 latach

Wykorzystanie wód geotermalnych, które zostały odkryte pod Poddębicami jeszcze w latach 70. XX wieku, stało się idée fixe burmistrza Alfreda Szałygi, rządzącego miastem w latach 90. Nie od razu jednak udało się wdrożyć ją w życie.

- Nie było odwagi w ministerstwie, obawiano się, że to nie będzie przedsięwzięcie opłacalne, że okaże się, że wody jednak nie będzie. Mówiono nam, że wymyślamy sobie "szklane domy". A jeśli nie było woli wsparcia, to nie było też na takie przedsięwzięcie pieniędzy - tłumaczy Piotr Sęczkowski.

To właśnie jednak jemu w 2009 r. udało się przekonać miejskich radnych do przekazania środków z budżetu gminy oraz zdobyć dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na wykonanie odwiertu, który raz na zawsze miał pozwolić stwierdzić, czy poddębickie wody termalne mają odpowiednie parametry, a co za tym idzie - czy mogą zostać faktycznie wykorzystane.

Ryzyko się opłaciło, odwiert okazał się sukcesem. Wody termalne pod Poddębicami mają 72 stopni Celsjusza, a dodatkowo są niezwykle czyste i nieagresywne, dzięki czemu można je wykorzystywać bez dodatkowego oczyszczania. I szybko do tego doszło. Stworzono baseny z wodą termalną w miejscowym szpitalu, które używane są do celów balneologicznych, oraz pijalnię wód termalnych. Nawiązano współpracę z firmą Dermedic, która na bazie wody poddębickiej produkuje kosmetyki. Co najważniejsze jednak - zaczęto wykorzystywać ciepło geotermalne do ogrzewania tamtejszych budynków.

Obecnie korzystają z tej technologii miejskie placówki oraz bloki w miasteczku, co oznacza, że ciepło geotermalne dociera do 80 proc. mieszkańców. Są już też pierwsze domki jednorodzinne, które podłączyły się do sieci, a także kolejni chętni - dzięki zastosowaniu ciepła geotermalnego mieszkańcy uniknęli podwyżek cen mediów, z którymi borykały się samorządy w ostatnim czasie.

Poddębice drugim Vichy?

Poddębickie termy są więc wisienką na torcie w trwającym od ponad 10 lat procesie. Warta 90 mln zł inwestycja, przygotowywana od dwóch lat, to jednak nie tylko miejsce nastawione na rozrywkę, ale przede wszystkim - na zdrowie. Stąd też nazwa - Centrum Wodolecznictwa i Rekreacji.

- Kwestie zdrowotne stawiamy na pierwszym miejscu. Takie działanie ma nie tylko woda termalna, ale też borowiny, czyli rodzaj leczniczego torfu, który będziemy wykorzystywać w termach w kąpielach okładzinowych - mówi Piotr Sęczkowski.

Odwiert geotermalny w Poddębicach
Odwiert geotermalny w Poddębicach  mat. pras.

Odwiedzający będą mogli również skorzystać z kompleksu saun, tężni solankowej, haloterapii czy basenów zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych, m.in. basenu olimpijskiego o długości 50 metrów. Wszystko z wykorzystaniem wody termalnej w temperaturze od 30 do 34 stopni o łącznej powierzchni lustra wody 2300 m kw. Dodatkowo obiekt jest dostosowany do potrzeb zarówno seniorów, jak i osób niepełnosprawnych - z myślą o nich w termach przygotowano specjalne baseny, do których można wjeżdżać na przystosowanych do tego wózkach, znajdujących się na wyposażeniu centrum. Planowane są także m.in. turnusy rehabilitacyjne wykorzystujące dobroczynne działanie wód termalnych.

W Centrum Wodolecznictwa i Rekreacji projekt leczniczo-naukowy będzie również prowadzić firma kosmetyczna Dermedic we współpracy z Politechniką Łódzką. Mają m.in. badać, jaki wpływ na zdrowie i organizm człowieka, m.in. na skórę, ma woda termalna.

- Kto wie, może z czasem będziemy drugim Vichy? - śmieje się Piotr Sęczkowski.

Poddębickie termy do dopiero początek

Poddębice chcą się rozwijać w kierunku leczniczo-uzdrowiskowym. Burmistrz stara się rozwijać ekologiczne projekty, a jednocześnie liczy, że termy i zmieniające się miasteczko przyciągną inwestorów. Jak podkreśla, kilkoro z nich już się pojawiło, jednak potencjalne przedsięwzięcia powstrzymała pandemia koronawirusa.

- Mimo to budowane są dwa hotele przy wjeździe do Poddębic, powstał również hotel w zabytkowym pałacu w Golicach. Mamy nadzieję, że zarówno osoby z zewnątrz, jak i mieszkańcy szybko przekonają się, że inwestowanie w naszym mieście ma sens - podkreśla Piotr Sęczkowski.

Pałac w Poddębicach
Pałac w Poddębicach  mat. pras.

Sam też planuje zwiększać atrakcyjność okolicy. We współpracy z Politechniką Łódzką samorząd pracuje nad koncepcją zagospodarowania przepływającej w okolicy rzeki Ner. W przyszłości ma tam powstać promenada nadnerzańska, która połączy termy z Zoo Safari Borysew, leżącym od nich zaledwie kilometr w linii prostej.

- Będziemy także tworzyć projekt kogeneracyjny za 15 mln zł, w ramach którego dzięki połączeniu gazu i wody geotermalnej będziemy produkować prąd, który zasili baseny termalne, częściowo sieć, a dodatkowo wzmocni naszą moc ciepłowniczą o 1 megawat - podkreśla burmistrz Poddębic.

I dodaje: - Wyobrażam sobie, że za 10 lat Poddębice będą nowoczesnym, ekologicznym miastem przedsiębiorczych ludzi, opartym na odnawialnych źródłach energii, wykorzystującym swój termalny i uzdrowiskowy potencjał. I że mieszkańcy, myśląc o nim, będą mogli z dumy podnieść głowy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Trzymam kciuki. Nie byłem, zapowiada się ciekawie. Trzeba odwiedzić
    już oceniałe(a)ś
    1
    0