Supermiasta to coroczny plebiscyt "Wyborczej". W tym roku będziemy wybierać ulubione zielone miejsca mieszkańców Łodzi i województwa łódzkiego. Na początek zapytaliśmy o ulubione lokalizacje m.in. przewodniczkę miejską i autorów bloga Ready for Boarding. Ich opowieści mogą być inspiracją na nadchodzącą majówkę.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Łodzianom znającym stan i ilość terenów zielonych w mieście zapewne trudno uwierzyć, że los Łodzi od początku zależał od otaczającej ją nieprzebytej puszczy" - pisze Mirosław Zbigniew Wojalski w książce "575 lat miasta Łodzi". Nawiązuje tym samym do Puszczy Łódzkiej, która trochę ponad 200 lat temu pokrywała większość terenu obecnego miasta. Przez puszczę wytyczony był jedynie Trakt Piotrkowski, łączący północ i południe Polski. Pozostałości tej puszczy są w mieście do dzisiaj. Można ich szukać m.in. w parku Źródliska czy Lesie Łagiewnickim.

Supermiasta. Gdy parki wyglądały jak lasy

- Źródliska są najstarszym łódzkim parkiem założonym w 1840 roku. Wciąż znajduje się tam wiele kilkusetletnich dębów, które są pomnikami przyrody - opowiada Joanna Łabeńska, przewodniczka po Łodzi. - Początkowo park stanowił całość i swoim charakterem przypominał raczej las niż park miejski. Z biegiem czasu przeszedł pod dzierżawę Karola Scheiblera. Został też podzielony na Źródliska I i II. Część, gdzie jest palmiarnia, przypomina raczej ogród francuski, park Źródliska II obok Muzeum Kinematografii ma charakter bardziej angielski. Są w nim nawet romantyczne groty.

Supermiasta. Zieleń w Łodzi
Supermiasta. Zieleń w Łodzi  Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Łabeńska dodaje, że ze Źródlisk przez Księży Młyn można dojść do parku nad Jasieniem. A tam zobaczyć odkryty fragment rzeki Jasień. Tę największą spośród łódzkich rzek można też oglądać w parku im. Reymonta przy Białej Fabryce. Natomiast w Ogrodach Geyera można znaleźć jedną z najnowszych atrakcji turystycznych miasta - fosę rzeczną.

Zieleń w Łodzi w znacznym stopniu związana jest więc z historią miasta. To fabrykanci założyli kilka miejskich parków, tworzyli przypałacowe ogrody, a okazy z ich kolekcji stanowiły podwaliny do założenia palmiarni. W czasach, gdy w mieście kopciły jeszcze kominy ich fabryk, w parku im. Sienkiewicza już zaczęły rosnąć gruszki na wierzbie. Można je oglądać także współcześnie. Niepozorne drzewko – grusza wierzbolistna przypominająca wierzbę płaczącą, ale wydająca małe, niesmaczne owoce - wciąż rośnie w parku między ul. Sienkiewicza i Kilińskiego.

Ale w łódzkich parkach można znaleźć też atrakcje inne niż związane z florą. W parku im. Tadeusza Rejtana do niedawna można było natrafić na... nagrobki. Kiedyś w tym miejscu był cmentarz ewangelicko-augsburski. Nagrobki uprzątnięto dopiero w 2005 r., ale mroczny klimat pozostał. Gęste korony drzew, wszechobecny bluszcz i pamięć o historii tego miejsca sprawiają, że zdecydowanie wyróżnia się na tle innych terenów rekreacyjnych w mieście. W parku Helenów można natomiast znaleźć grotę z lawy wulkanicznej. Stoi tam już od przeszło 100 lat, kiedy to Ludwik, Zenon i Fryderyk  Anstadtowie - synowie Karola Anstadta, założyciela pierwszego przemysłowego browaru w Łodzi - postanowili stworzyć park.

- Był tam też wtedy zwierzyniec. Były w nim niedźwiedzie, jelenie, daniele czy szympansy - opowiada Łabeńska. - Ogród stworzony przez synów Anstadta był przeznaczony dla elity. Wstęp do niego był płatny. W Muzeum Kinematografii przy pl. Zwycięstwa można zobaczyć zdjęcia z tego okresu. Teraz w okolicy Helenowa oraz parku Staromiejskiego, czyli parku Śledzia powstają bulwary Północne, czyli bulwary nad rzeką Łódką.

Przewodniczka przekonuje, że oglądanie i poznawanie Łodzi przez pryzmat rzek jest niezwykle ciekawe. I dla wielu osób wciąż zaskakujące. - Mało kto wie, że mamy w Łodzi nawet plażę nad rzeką. Chodzi o park im. 1 Maja, przez który płynie rzeka Ner pokrywająca się ze Stawami Stefańskiego - mówi Łabeńska.

Supermiasta. Zieleń w Łodzi się zmienia

Jak przekonuje Edyta Buchelt z Regionalnej Organizacji Turystycznej Województwa Łódzkiego, tereny zielone w Łodzi nie zapraszają tylko do podróży w przeszłość. - W ostatnich latach prowadzono wiele działań, których celem była poprawa infrastruktury turystycznej i rekreacyjnej terenów zielonych w mieście - mówi Buchelt. - Spójrzmy chociażby na park na Zdrowiu, gdzie na miejscu dawnego lunaparku powstała świetnie zaaranżowana przestrzeń rekreacyjna. Jest tam multum atrakcji dla dzieci – zjeżdżalnie, tyrolki, pumptracki, place zabaw dla maluchów i starszaków, ale jest też przestrzeń dla dorosłych. Bez problemu można tam dotrzeć pieszo, z wózkiem dziecięcym, na rowerze czy na rolkach.  

Ofertę tego miejsca znacząco uatrakcyjniło otwarte właśnie Orientarium, które położone jest pomiędzy dwoma częściami parku. Choć trzeba zauważyć, że sam park im. Józefa Piłsudskiego, czyli potocznie właśnie park na Zdrowiu, jest największym parkiem w Łodzi i ma powierzchnię niemal 200 ha. Z tym parkiem związana jest jeszcze jedna ciekawostka. Jego częścią jest rezerwat przyrody Polesie Konstantynowskie, czyli pierwszy rezerwat w Polsce, który został utworzony w granicach administracyjnych miasta. Rezerwat niedostępny dla zwiedzających jest pozostałością wspomnianej już dawnej Puszczy Łódzkiej. 

- Ale jeśli chcemy pospacerować po lesie, który miejscami zmienia się w bagienny las olszowy, czyli taki, jaki znajdziemy w rezerwacie, zapraszam na Uroczysko Lublinek - zachęca Buchelt. - To ciekawa alternatywa dla popularnego Lasu Łagiewnickiego, gdzie w weekendy może być trudno o odpoczynek w ciszy i samotności. Uroczysko również zajmuje dużą przestrzeń, jest drugim pod względem wielkości terenem leśnym w Łodzi. Znajdziemy tam staw z niewielką plażą, las pełen sosen i brzóz, a tuż obok bagno, przez które można przejść po kładce. Można tam nawet spotkać dzikie zwierzęta.

Przedstawicielka ROTWŁ zaznacza też, że jeśli ktoś nie ma ochoty na eksplorację lasów i mokradeł, może skorzystać z wyznaczonego miejsca do grillowania. Albo posiedzieć na ławce z widokiem na otaczającą zieleń. W bliskim sąsiedztwie uroczyska znajdziemy też Las Młodej Łodzi. Czyli teren przygotowany dla rodziców, którzy narodziny swojego dziecka chcieli uczcić posadzeniem drzewa. Powtarzanie nasadzeń odbywa się na wiosnę i jesień każdego roku. Dębów (sadzonych na pamiątkę narodzin chłopców) i lip (sadzonych przez rodziców dziewczynek) rośnie tam już kilkadziesiąt.

Supermiasta. Inwestycje w turystykę w województwie łódzkim

Nie tylko tereny zielone w Łodzi się zmieniają. - Zarówno miasto, jak i województwo nie są oczywistymi miejscami, które w pierwszej kolejności kojarzą się z przyrodą, zielenią i spędzaniem czasu na łonie natury. Dlatego kolejne inwestycje mają to zmieniać. Takie, jak nowo powstała wieża widokowa w miejscowości Proboszczowice – opowiada Buchelt. - Zlokalizowana niedaleko zbiornika Jeziorsko pozwala na obserwację ostoi dzikiego ptactwa. I oczywiście oferuje też fantastyczny widok na zbiornik wodny. Wieża jest już udostępniona zwiedzającym, wstęp na nią jest bezpłatny. 

Ciekawe miejsca w Łódzkiem, które jeszcze wymienia Buchelt, to m.in. Przedborski Park Krajobrazowy ze zlokalizowanym nieopodal najwyższym wzniesieniem województwa łódzkiego, czyli Fajną Rybą. - To najwyższe naturalne wzniesienie, które ma 347 m n.p.m. - podkreśla członkini ROTWŁ. A zaznacza to dlatego, że Łódzkie ma jeszcze wyższe wzniesienie, czyli Górę Kamieńsk, która liczy 395 m n.p.m. Jest to jednak sztuczne wzgórze. - Mimo to nie mniej atrakcyjne. W dzień, kiedy przejrzystość powietrza jest dobra, można stamtąd zobaczyć znaczną część województwa łódzkiego, aż do Pabianic. Na górze jest też coś dla fanów sportów ekstremalnych: można stamtąd zjechać na rowerze. Najpierw wjechać kolejką, a następnie specjalnie przygotowanymi trasami pomknąć w dół. Miejscami trasy są naprawdę trudne! 

Z Góry Kamieńsk można też zjechać po torze saneczkowym. W tym roku z atrakcji na Górze Kamieńsk będzie można korzystać od 30 kwietnia.

Orientarium, alpinarium, arboretum. Wszystko w Łodzi!

O ulubione zielone miejsca w Łodzi i regionie zapytaliśmy też Kamilę i Pawła Florczaków, autorów bloga Ready for Boarding oraz licznych przewodników i poradników turystycznych, w tym książki "Łódzkie dla każdego!". Kamila i Paweł są też rodzicami trójki dzieci, które zawsze podróżują z nimi. Dlatego wiele odwiedzanych miejsc oceniają właśnie przez pryzmat atrakcyjności dla najmłodszych podróżników. 

Supermiasta. Zieleń w Łodzi
Supermiasta. Zieleń w Łodzi  Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Miejscem w samej Łodzi, gdzie parze blogerów i ich dzieciom najprzyjemniej spędza się czas, jest Ogród Botaniczny. - To jeden z największych tego typu ogrodów w Polsce, spacerując po nim można stracić poczucie czasu. Oprócz oczywistych części jak dział flory polskiej, ogród japoński, arboretum czy zielnik, jest tam też mały skansen - opowiada Paweł Florczak. Podkreśla też, że równie ciekawym miejscem jest alpinarium. - Są w nim sztucznie usypane wzgórza, które w znacznym stopniu pokryto skałami i kamieniami. Wspinanie się po nich to niesamowita atrakcja dla dzieci. Można tam nawet pobawić się w chowanego, bo alpinarium jest naprawdę rozległe. Dorośli mogą też w czasie, gdy maluchy szaleją na skałach, podziwiać setki gatunków roślin charakterystycznych dla terenów górskich.

Windsurfing na Zalewie Sulejowskim

- Natomiast kiedy myślę o ciekawych, fajnych miejscach w województwie łódzkim, jako pierwsza przychodzi mi do głowy Arkadia i Nieborów - mówi Florczak. - Miejsce, gdzie dzieła człowieka są dyskretnie wkomponowane w naturę. Gdzie chwilami można zapomnieć, że jest się w przypałacowych parkach. W Arkadii jest piękny akwedukt, który znajduje się na końcu parku i nie każdy odwiedzający dociera do niego. Podobnie jak cały park, akwedukt to doskonałe miejsce na sesje fotograficzne. Nie tylko ślubne. 

Florczak sugeruje, że wizytę w parku romantycznym w Arkadii można połączyć z odwiedzeniem pałacu w Nieborowie. Oba miejsca w świetny sposób łączą zieleń i naturę z historią. - Dzieci mogą bawić się między rzeźbami i budynkami, dorośli podziwiać niespotykaną nigdzie indziej florę. Połączenie tych dwóch miejsc podczas jednej wycieczki to ciekawa opcja na cały dzień - mówi bloger. Dodaje, że dojazd w te miejsca jest równie łatwy z Łodzi, jak i z Warszawy. Wystarczy wjechać na autostradę A2 i kierować się na Łowicz.

Inne atrakcje województwa łódzkiego, które zdaniem Florczaka są wyjątkowo godne uwagi, to: Spalski Park Krajobrazowy i okolice Zalewu Sulejowskiego. Są to rejony odpowiednie zarówno do uprawiania turystyki pieszej, rowerowej jak i wodnej. Na zalewie są doskonałe warunki do żeglarstwa, windsurfingu czy – podobnie jak na Pilicy - do kajakarstwa. W okolicy są też liczne inne atrakcje przyrodnicze, takie jak choćby rezerwat przyrody Niebieskie Źródła, który leży w otulinie Sulejowskiego Parku Krajobrazowego. Ten natomiast jest częścią Nadpilicznych Parków Krajobrazowych. W południowo-zachodniej części województwa łódzkiego Florczak poleca natomiast Załęczański Park Krajobrazowy i znajdujący się w jego granicach Rezerwat Przyrody Węże. Jest w nim osiem jaskiń: Za Kratą, Stalagmitowa, Draba, Mała, Dwuwylotowa, Zanokcica, Niespodzianka oraz Jaskinia Samsonowicza. W tej ostatniej, długiej na 22 metry i głębokiej na 7,5 metra, zniszczonej podczas lodowaceń, znaleziono szczątki ponad 100 gatunków zwierząt. Obecnie żadna z jaskiń nie jest udostępniona do eksplorowania.

Spalski Park Krajobrazowy jako jedno z najciekawszych miejsc przyrodniczych na terenie województwa łódzkiego wskazuje także Katarzyna Krakowska, zastępczyni dyrektora Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego. - Spalski Park Krajobrazowy zachwyca swoimi walorami krajobrazowymi, historycznymi i przyrodniczymi rzecz jasna. Dolina Pilicy oferuje nie tylko ucztę dla fotografików, ornitologów, ale również dla turystów, którzy chętnie korzystają ze spływów kajakowych - podkreśla Krakowska. Dodaje też, że miejsce to ma wiele do zaoferowania miłośnikom historii. - Spała i Inowłódz oferują wiele rarytasów historycznych związanych z czasami królów Polski, carów oraz prezydentów, którzy upodobali sobie to miejsce na odpoczynek oraz polowania w bogatych w zwierzynę lasach. Zasobny w przyrodnicze atrakcje rezerwat Spała czy Gać Spalska skupia przyrodników oraz amatorów wędrówek na łonie przyrody o każdej porze roku.

Czekamy na inspiracje

Miejsca, które opisali Edyta Buchelt, Katarzyna Krakowska, Joanna Łabeńska i Paweł Florczak to tylko niewielka część zielonych atrakcji Łodzi i regionu. Zachęcamy więc Czytelników do zgłaszania swoich propozycji.

Na adres listy@lodz.agora.pl przysyłajcie opisy miejsc, w których lubicie spędzać czas wśród zieleni na łonie natury.

To od was zależy, czy wskażecie park kieszonkowy u zbiegu ulic w centrum miasta, czy dzikie ostępy puszczy. Zgłoszenia przyjmujemy do 8 maja. Następnie spośród nadesłanych propozycji stworzymy listę, na której pozycje będą głosować Czytelnicy. Pod koniec maja dowiemy się, jakie są ulubione zielone miejsca łodzian i mieszkańców województwa łódzkiego.

Plebiscyt Supermiasta i Superregiony zakończy uroczysta gala z udziałem prezydentów miast, marszałków województw. Szczegóły - w piątkowych wydaniach lokalnych "Gazety Wyborczej" i na Wyborcza.pl.

Supermiasta 2022
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Pani Łabeńska, w Parku nad Jasieniem można zobaczyć odkryty fragment rzeki Jasień? Nie, tam można zobaczyć jedynie ok. 200-metrowe wyłożone drogowymi płytami dziurawkami kanalisko, którym woda płynie jak w rynnie - zero jakiejkolwiek retencji korytowej. Jak zdejmiecie te płyty i złamiecie koryto w kilka meandrów chociaż na tych 200 metrach, to Pani słowa będą wtedy uprawnione. Tam nawet naturalne źródło ascenzyjne przebija się przez jeden z otworów w płycie wbitej w linię brzegu, a jego mniejsze odnogi bomblują przez inne otwory w płytach. Słowo rzeka jest tutaj dalece nieuprawnione, a jeszcze mniej uprawnione jest twierdzenie, że miasto dba o wody i zieleń.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Aż nie chce mi się wierzyć, że w tak obszernym zestawieniu na temat parków i zespołów leśnych w Łodzi praktycznie pominięto Lasy Łagiewnickie (1205 ha) stanowiące jeden z największych kompleksów leśnych w obrębie miasta w Europie i prawdziwą oazę spokoju. Z niewiadomych mi powodów ten łódzki skarb natury jest jednym z najczęściej pomijanych atutów miasta...
    już oceniałe(a)ś
    6
    1