Widzew miał rozpocząć rundę rewanżową w Elblągu. Ale kilku dni temu pojawiły się naciski, żeby przełożyć mecz na inny termin, gdyż z powodu strajku w policji i planowanych obchodów Święta Niepodległości policja nie będzie w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Łódzki klub nie zgodził się, na grę w piątek ani na początku grudnia.

Wydawało się, że piłkarze jednak zagrają. Widzewiacy po piątkowym treningu wsiedli do autokaru i pojechali do Elbląga. W drodze dostali pierwszą, jeszcze nieoficjalną informację, że do meczu jednak nie dojdzie, bo wojewoda warmińsko-mazurski cofnął zgodę na organizację imprezy masowej. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej